Etixx-Quickstep / Tim de Waele

Menedżer Etixx-Quickstep współpracował z mistrzem klasyków przez prawie całą karierę kolarza.

Tom Boonen po sprinterskim pojedynku wywalczył brązowy medal mistrzostw świata w Katarze za plecami Petera Sagana i Marka Cavendisha. Belg powrócił do formy po wypadku z końca poprzedniego sezonu.

To były jego ostatnie mistrzostwa świata, jego ostatnia szansa… Dał z siebie wszystko, naprawdę liczył na tytuł, a na koniec nic z tego nie wyszło. Przez czternaście lat nie widziałem Toma tak zawiedzionego – powiedział Lefevere nieuwsblad.be.

Dziesięć lat temu Boonen był znakomitym sprinterem i specjalistą od wyścigów klasycznych. Z wiekiem jego wytrzymałość i znakomite wyczucie na brukach pozostało, ale Tom utracił swoją szybkość.

Tom trochę za wcześnie był na drugim miejscu, ale biorąc pod uwagę okoliczności ciężko było coś więcej z tego wyciągnąć. 

Szef Etixx-Quickstep pochwalił swoich rodaków za próbę stworzenia wyścigu w Ad-Dausze. Na wietrznym odcinku mocna praca Belgów sprawiła, że z walki odpadli m.in. Polacy, Niemcy, Hiszpanie i Duńczycy.

Przyprowadzili Boonena na finisz, nie sprawili żadnych trudności. Tylko jaka była alternatywa? Stojąc z boku zawsze jest łatwo. Nie można powiedzieć, że Belgowie nie byli odważni. Wiele krajów pojechało pasywnie, a oni wzięli rywalizację w swoje ręce.

Lefevere przyznał też, że w jego oczach Peter Sagan jest aktualnie najlepszym kolarzem świata. Słowak w obecnym sezonie nie tylko obronił tytuł mistrza świata, ale też odniósł trzynaście innych zwycięstw. W tym należy wyróżnić Ronde van Vlaanderen czy trzy etapy Tour de France.

Tom Boonen zapowiedział już, że zakończy karierę po przyszłorocznym Paryż-Roubaix. Jak twierdził jeszcze przed mistrzostwami świata przed tą decyzją nie powstrzymałaby go nawet tęczowa koszulka.