Kolarze szosowi zakończyli już rywalizację w ramach Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janeiro. Dzisiejszą czasówkę, w pięknym stylu wygrał Fabian Cancellara. Spartakus, po otrzymaniu złotego medalu, nie krył, że jest to dla niego wyjątkowe wydarzenie.

Wynik doświadczonego Szwajcara jest istotny nie tylko dla niego, ale także dla ogromnego grona jego kibiców. Obecny sezon jest bowiem ostatnim w karierze Spartakusa. Sam zawodnik był dziś co najmniej wzruszony.

To wyjątkowe złoto. Nadal nie mogę znaleźć słów, by opisać to co czuję. Po rozczarowaniu w Londynie 4 lata temu, a także wielu wzlotach i upadkach, które w ostatnich sezonach mi się przytrafiały, wiedziałem, że jest to ostatnia szansa, by coś zdziałać, tym bardziej, że był to jeden z ostatnich wyścigów w mojej karierze. 

Wiedziałem, że będzie to bardzo ciężki wyścig, wielki pojedynek z Chrisem Froomem, Tomem Dumoulinem i kilkoma innymi znakomitymi czasowcami. Trasa mogła odpowiadać praktycznie wszystkim – typowym czasowcom, góralom, specjalistom od jednodniówek. Nie umiem tego wyrazić. Po 16 latach jazdy w zawodowym peletonie zdobyć złoto w takich okolicznościach i to na zakończenie kariery. Coś niesamowitego.

Dzisiejsze złoto było drugim w karierze Cancellary. Wcześniej Spartakus zdołał zwyciężyć w czasówce podczas IO w Pekinie.