Fot. Tour de Pologne/Szymon Gruchalski

W największym i najważniejszym polskim wyścigu wystartuje wielu Polaków, ale dużą uwagę skupią na sobie Michał Kwiatkowski i Michał Gołaś, którzy od bieżącego sezonu jeżdżą w jednej z najlepszych drużyn na świecie – Teamie Sky. Jeśli forma pozwoli, z pewnością będą pełnili kluczowe role.

Równolegle z Tour de Pologne będzie odbywał się Tour de France – bez wątpienia najważniejszy dla Sky wyścig w sezonie, na który pojechali kolarze w pełni zdrowi oraz jednocześnie tacy, co do których nie było cienia wątpliwości jeśli chodzi o przygotowanie fizyczne.

Tak, to prawda, że na papierze skład brytyjskiej ekipy na nasz narodowy tour wygląda na mocny, ale nie można równocześnie zapominać, że część zawodników z różnych powodów nie pojechała do Francji, a jeszcze inni mają za sobą spore przerwy w ściganiu z powodów zdrowotnych. W związku z powyższym, nazywanie tego teamu na przykład piekielnie mocnym jest nadużyciem.

O ile Leopold Konig startował już w wyścigu Tour de Suisse i zdążył „przepalić” nogę po kontuzji, to Pete Kennaugh i Benat Intxausti wracają do ścigania po dłuższej przerwie. Trudno więc powiedzieć ile paliwa mają w swoich zbiornikach, ale obaj w formie stanowią duże wzmocnienie. Kennaugh to były dwukrotny mistrz Wielkiej Brytanii, który potrafi pokonać „górki”, ale też pociągnąć na płaskim. Intxausti to kolarz mający na koncie wygrane etapy w Giro d`Italia, hiszpańskiej Vuelcie, a w 2014 roku na Tour de Pologne był trzeci w klasyfikacji generalnej.

Salvatore Puccio i Michał Gołaś zawsze solidnie wykonują obowiązki pomocników, a od „Gołego” można się spodziewać dodatkowej motywacji wynikającej z faktu występowania przed własną publicznością. Profesjonalizm Polaka oraz start w Polsce z pewnością spowodują, że przydzielone mu zadania będzie wykonywał z nadzwyczajną starannością. A jeśli poskutkuje to jeszcze skutecznym rozprowadzeniem Elii Vivianiego, to będziemy tym bardziej zadowoleni.

Wszyscy chyba nie do końca dajemy się nabierać na tak zwane podwójne liderowanie, ale wydaje się, że drużyna Sky predestynując do tych ról Kwiatkowskiego i Roche`a asekuruje się, mając świadomość średnio udanej pierwszej części sezonu byłego mistrza świata. Obu kolarzy z pewnością stać do dobre lokaty w klasyfikacji generalnej. Irlandczyk był w tym roku drugi w wyścigu Tour de Yorkshire, być może choć trochę podobnym do Wyścigu dookoła Polski. Natomiast sukcesy „Kwiatka” w wyścigach etapowych, takich jak Volta ao Algarve czy Paryż-Nicea są polskim kibicom jeszcze lepiej znane.

W drużynie Sky nie ma słabych kolarzy, dlatego właściwie każdy skład, jaki wystawią wygląda solidnie. Warto pamiętać, że na horyzoncie czekają igrzyska olimpijskie, do których przygotowują się między innymi Kwiatkowski i Konig, dlatego dobrym treningiem w Polsce, przypieczętowanym wartościowym występem w wyścigu World Tour, z pewnością nie pogardzą.

Należy się jednak powstrzymać od popadania w hurraoptymizm i poczekać aż możliwości na papierze zweryfikują szosy 73. Tour de Pologne. Za obu Michałów trzymamy kciuki i mamy nadzieję na polskie emocje w barwach zagranicznej drużyny.

Marta Wiśniewska