Fot. Tinkoff

Właściciel ekipy Tinkoff zapowiedział odejście z kolarstwa po sezonie 2016 i uważa, że cała dyscyplina jest w kryzysie.

Główny menedżer Tinkoff Team Stefano Feltrin wciąż szuka sponsora i walczy o utrzymanie swojej drużyny w WorldTour po tym jak Oleg Tinkov dał do zrozumienia, że odejdzie z kolarstwa po obecnym sezonie. Włoch uważa, że szanse są, ale prawdopodobnie sytuacja może się skończyć jak w przypadku IAM Cycling, które zniknie z kolarskiego świata.

Nie próbowałem sprzedać grupy, co to znaczy sprzedawać w kolarstwie? Drużyny upadają, tak jak moja, i uważam, że w najbliższym czasie będą kolejne tego typu sytuacje. Model biznesowy w kolarstwie jest niewłaściwy. Jestem pewien, że BMC i Katusha też niedługo zamkną za sobą drzwi. – powiedział Oleg Tinkov w wywiadzie dla duńskiej telewizji TV2

Rosjanin uważa, że problemem jest też spór pomiędzy UCI i ASO o wprowadzane reformy.

Sport jest w ogromnym kryzysie, ale jeśli ASO nie zgodzi się na dzielenie zysków z praw telewizyjnych z ekipami, jak w Formule 1, to sytuacja nigdy się nie zmieni. To mogłoby odmienić dyscyplinę, ale bez tego będzie skandal za skandalem, upadek za upadkiem. Nie widzę przyszłości dla kolarstwa z takim modelem biznesowym.

Przez cały okres sponsorowania Tinkoff Team właściciel często wypowiadał się, że obecna sytuacja kolarstwa jest zła, a pieniądze pochodzą od osób, które są zakochane w tym sporcie i nie boją się wydawać swoich funduszy. Sam zainteresowany wydał na ekipę ponad 50 milionów euro.

Nigdy nie żałowałem nawet grosza, którego wydałem. Oddałem kolarstwu wiele milionów euro i godzin pracy, ale nie niczego nie żałuję. Podobało mi się to.