Strona internetowa hiszpańskiego dziennika “AS” donosi, że doskonale znany kolarstwu rosyjski miliarder Oleg Tinkov złożył Dave’owi Brailsfordowi ofertę objęcia sponsoringiem drużyny Sky, która po tym sezonie straci sponsora tytularnego. 

Według dziennika “AS” Tinkov zaoferował Brailsfordowi około 20 mln euro rocznego budżetu, ale “na określonych warunkach”. Szef Team Sky miał jednak nazwać to wszystko “niezgodnością nie do pogodzenia, jeśli idzie o wizję zarządzania drużyną”.

W 2007 i w 2008 roku Oleg Tinkov sponsorował włoską drużynę trzeciej dywizji Tinkoff Credit Systems, w 2012 roku stał się jednym ze sponsorów ekipy Saxo Bank, kupując wreszcie jej licencję. Drużynę tę prowadził do 2016 roku, kiedy to uznał, że kolarstwo ogółem i działania Międzynarodowej Unii Kolarskiej (UCI) są na tyle niewłaściwe, że nie będzie kontynuował finansowego wspierania kolarskiego zespołu.

Rosjanin jest znany również z kontrowersyjnych wypowiedzi. Swego czasu powiedział, że ceni Alberto Contadora (który ścigał się u niego) jako kolarza, ale nie lubi jako człowieka. I dodał, że Hiszpana darzy antypatią większa część peletonu.

Tinkov groził również zmniejszeniem pensji Peterowi Saganowi z powodu zbyt małej liczby zwycięstw.

Pod skrzydłami Olega Tinkova ścigał się również Rafał Majka, który to właśnie w tych barwach odniósł największe jak dotąd sukcesy, jak dwukrotne zwycięstwo w klasyfikacji górskiej Tour de France, dwa etapowe zwycięstwa w Tour de France czy trzecie miejsce w ogólnym zestawieniu hiszpańskiej Vuelty.

Doświadczenie współpracy z krnąbrnym Rosjaninem mają również Maciej Bodnar i Paweł Poljański.

Przypomnijmy, że ostatnio w mediach pojawiły się informacje, że Sky plc może finansować funkcjonowanie Team Sky w wysokości 70 proc. obecnej kwoty aż do końca 2021 roku, by dać Brailsfordowi i spółce więcej czasu na znalezienie nowego mecenasa.

Mówiło się również o tym, że izraelsko-kanadyjski milioner Sylvan Adams, właściciel drużyny Israel Cycling Academy, rozważa połączenie obu ekip, czyli de facto to, co zrobił Dariusz Miłek wobec BMC Racing Team.