fot. kadr z filmu promocyjnego INEOS Grenadiers

Tuż przed startem 112. edycji Tour de France potwierdzona została współpraca na linii INEOS Grenadiers – TotalEnergies. Francuska firma z branży paliwowej pojawi się na koszulkach brytyjskiego zespołu już teraz. Ponadto ekipa ta ma jeszcze jeden spory powód do zadowolenia – do sztabu powraca bowiem Dave Brailsford!

Od dłuższego czasu w mediach pojawiały się informacje na temat tego, że francuska spółka TotalEnergies ma zostać nowym sponsorem drużyny INEOS Grenadiers. Jest to związane z zacieśnieniem współpracy na polu biznesowym między głównymi partnerami brytyjskiej formacji, a wszystko to sfinalizowano jeszcze przed startem 112. edycji Tour de France. W związku z tym już dzisiaj, podczas trwającej od 18:30 prezentacji drużyn, zobaczymy na żywo nowe koszulki INEOS Grenadiers.

Prezentujemy wykonany przez Gobik strój zawierający logotypy naszego nowego partnera – TotalEnergies. Z radością witamy w rodzinie INEOS Grenadiers, a z tej okazji prezentujemy odświeżony wygląd naszych strojów. Te zadebiutują w światowym peletonie podczas Tour de France!

— napisano w krótkim komunikacie ekipy.

Nowe barwy mogą zapewne budzić pewne kontrowersje – w końcu w peletonie 112. Tour de France zobaczymy także francuski Team TotalEnergies. Grupa ta ma ważną współpracę z rodzimym sponsorem do końca 2026 roku i mimo tego, że ten teraz wspierać będzie także brytyjski zespół to nie oznacza to zerwania kontraktu z ekipą Jean-René Bernaudeau. Oznacza to, że przez 1,5 roku w peletonie oglądać będziemy 2 drużyny z dużymi logotypami TotalEnergies na koszulkach.

Nie ma absolutnie mowy o wpływaniu i/lub ingerowaniu w aspekty sportowe i strategie rywalizacji obu ekip. Nasza firma wdraża wewnętrzne zasady, które gwarantują tę separację, a także całkowitą niezależność obu drużyn, które są nadzorowane przez UCI, zgodnie z jej przepisami

— napisano w komunikacie TotalEnergies.

Nowe stroje to jednak nie jedyna ważna wiadomość ze środowiska INEOS Grenadiers. Do zespołu powraca bowiem Dave Brailsford, czyli człowiek uznawany za jednego z ojców największych sukcesów brytyjskiej formacji. 61-latek na pewien czas porzucił kolarstwo na rzecz pracy szefa INEOS Sport, co wiązało się z obowiązkami w m.in. Manchesterze United, ale jak widać jednak Brytyjczyka mocno ciągnie właśnie do sportu rowerowego i plotki głoszą, że już selekcja kolarzy na 112. edycję Tour de France odbywała się pod jego nadzorem.

Dave wrócił do macierzy. Nie ma co do tego wątpliwości, że uwielbia ten sport. Jest jak dzieciak w sklepie ze słodyczami. Dla niego to pole bitwy, które zna, zna i kocha. Przywitaliśmy go z powrotem w zespole z otwartymi ramionami. Jest dla nas rodzajem nie do końca tajnej broni, której możemy użyć, i planujemy wykorzystać jego wiedzę w jak największym stopniu. Wspaniale, że wrócił

— powiedział John Maxwell Allert, który stoi obecnie na czele INEOS Grenadiers.

Poprzedni artykułTour de France 2025: Thibau Nys nie do końca wie na co go stać
Następny artykułTour de France 2025: Jonathan Milan gotowy na debiut
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
2 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Alek
Alek

grafik chyba miał 5 min na projekt to wstawił biały pasek a na nim kopiuj wklej logo total 😀

Mikołaj
Mikołaj

Brzydkie wyszły