Team Colpack

Kolarz Team Colpack wygrał kończący się na welodromie w Roubaix wyścig Paryż – Roubaix dla zawodników poniżej 23. roku życia!

Ponad 182 kilometry, w tym 22 sektory brukowane – to mógł być tylko jeden wyścig – Paryż – Roubaix. Wśród 25. startujących ekip mieliśmy jednego Polaka, Przemysława Kasperkiewicza w barwach Klein Constantia.

Po kilku wczesnych atakach wykrystalizowała się bardzo mocna ucieczka w składzie: Pavel Sivakov (BMC Development), Thomas Denis (Vendée U), Hamish Schreurs (Klein Constantia), Michael Thompson (Team Wiggins), Edward Planckaert (Lotto-Soudal U23), Filippo Ganna i Oliviero Troia (obaj Team Colpack), Dylan Kowalski (VC Rouen 76), Piet Allegaert (EFC-Etixx), Carl Soballa (Team LKT), Henrik Evensen (Team SEG Racing Academy), Phil O’Donnell i Justin Oien (obaj Team Axeon-Hagens Berman) i Thomas Chassagne (Limousin).

Prowadząca grupa na 70 kilometrów przed metą miała 2. minuty przewagi nad peletonem. Różnica malała bardzo powoli, ale 25km przed finiszem z przodu było już tylko czterech zawodników, a zasadnicza grupa traciła 30 sekund. Jak to bywa w Paryż-Roubaix sytuacja znowu się zmieniła na kolejnych kilometrach. 10km dalej z przodu było 12 kolarzy: Pavel Sivakov (BMC Development), Hamish Schreurs (Klein Constantia), Edward Planckaert (Lotto-Soudal U23), Filippo Ganna, Oliviero Troia (Team Colpack), Jaap De Jong (Chambéry CF) Piet Allegaert (EFC-Etixx), Carl Soballa (Team LKT), Henrik Evensen, Jenthe Biermans (Team SEG Racing Academy), Peter Lenderink (Rabobank Development Team) oraz Justin Oien (Team Axeon-Hagens Berman).

Niestety końcówka to trochę pecha – defekt miał Sivakov, a Soballa i Evensen zaliczyli kraksy. 4km przed finiszem zaatakował Ganna i uzyskał 10 sekund przewagi. Włoch utrzymał znakomite tempo i, przemoczony i brudny, samotnie przekroczył linię mety. Drugi był Biermans, a trzeci Schreurs.

Przemek Kasperkiewicz ukończył zmagania na dobrym, dwunastym miejscu.