Tinkoff Team / Luca Bettini/BettiniPhoto©2016

Lider Tinkoff trochę stracił na bardzo ciężkim etapie, ale zapowiada twardą walkę o każdą sekundę.

Rafał Majka:

Cóż mogę powiedzieć, zabrakło mi dzisiaj do najlepszych, ale zyskałem nad innymi. To nie był mój najlepszy dzień, dałem z siebie wszystko co mogłem. Ciągle jednak wierzę w siebie i będę walczył o najwyższe laury. Wiem, że to jeszcze nie koniec Giro! Wciąż mamy przed sobą cały tydzień i będziemy walczyć każdego dnia.

Tristan Hoffman (dyrektor sportowy Tinkoff):

Przez chwilę rozbudziły się nasze nadzieje, gdy ruszyli Chaves z Kruijswijkiem, ale Rafał nie był w stanie z nimi pojechać. Gonił razem z Nibalim, ale potem musiał zdecydować się na własne tempo i, jak się okazało, tylko trzech kolarzy z peletonu było od niego mocniejszych. Miał dużą przewagę nad kolarzami Movistaru, ale oni znakomicie zjeżdżali, więc Majka nie awansował w klasyfikacji generalnej, ale nadrobił trochę czasu nad niektórymi kolarzami.

To był bardzo ciężki etap, a Rafał nie popełnił żadnego błędu – gonił, jadł i pił w odpowiednim momencie i nigdy się nie poddał. Możemy tylko czekać na jazdę indywidualną na czas, a potem dzień odpoczynku. Jeszcze dużo etapów, myślę, że ci, którzy dzisiaj stracili będą chcieli odrobić straty. Jutrzejsza czasówka pod góę będzie bardzo ciężka i myślę, że ponownie najmocniejsi będą kolarze, którzy dzisiaj byli z przodu. Rafał po prostu musi pojechać na maksa, ufamy mu i widzimy, że jest mocny.

źródło: Facebook Rafał Majka, tinkoffteam.com