Fot. Cannondale-Garmin

Corsa Rosa jest zdecydowanie najbardziej ulubioną trzytygodniówką zawodnika Cannondale-Garmin. To właśnie we Włoszech Rigoberto pokazał jakim jest utalentowanym i silnym kolarzem.

W 2012 roku jako zawodnik Team Sky, zajął siódme miejsce, rok póżniej było jeszcze lepiej, był drugi przegrał tylko z ulubieńcem włoskich fanów Vincenzo Nibalim. W 2014 roku już jako kolarz Omega Pharma- Quickstep, również zajął drugie miejsce, przegrywając walkę o zwycięstwo ze swoim rodakiem Nairo Quintaną

„W tym roku chcę wygrać Giro. Byłem już dwa razy drugi, także teraz jest odpowiednia pora, aby wygrać ten wyścig. Każda edycja jest wyjątkowa, ponieważ do Giro przygotowuję się tak naprawdę przez cały rok. W tym roku jestem zadowolony ze swoich przygotowań, co pozwala mi wierzyć w dobry wynik” – zapowiada Uran.

Kolumbijczyk podczas wyścigu będzie mógł liczyć na wsparcie swoich kolegów z ekipy. W górach pomagać mu będą dwaj młodzi kolarze, czyli Joe Dombrowski, oraz Davide Formolo. Urana wspomoże również doświadczony Andre Cardoso.

W ubiegłym roku, kiedy jeździłem w Etixxie, podczas Giro mieliśmy zawodników dobrze jeżdżących na czas oraz w klasykach. Brakowało nam górali. Jedyny wartościowy góral Gianluca Brambilla, podczas Liege-Bastogne-Liege nabawił się kontuzji, przez co nie wystartował w ubiegłorocznej Corsa Rosa. Bardzo odczułem jego brak” – powiedział Uran.

Aktualnie Rigoberto startuje w Tour de Romandie. Wyścig ten jest ostatnim sprawdzianem Kolumbijczyka, przed zbliżającym się wielkimi krokami wyścigiem dookoła Włoch.