vivax-assist.com

Belgijka, która została pierwszą osobą złapaną na dopingu mechanicznym będzie też musiała zapłacić karę 20 000 franków szwajcarskich.

W rowerze zawodniczki wykryto doping podczas przełajowych mistrzostw świata w belgijskim Zolder. Teraz UCI podała szczegóły sprawy – w ramie cyklistki ukryty był silnik Vivax Assist kontrolowany za pomocą przycisku Bluetooth ukrytego pod owijką na kierownicy. Jak twierdzi producent – ten model może pomagać nawet przez 90 minut, a jego moc maksymalna sięga 200W.

W związku ze sprawą na Femke Van den Driessche ciąży teraz kilka obowiązków – oprócz sześcioletniego wykluczenia ze ścigania Belgijka musi zapłacić 20 000 franków szwajcarskich kary oraz zwrócić koszty postępowania. Dyskwalifikacja obejmuje okres 15.10.2015-15.10.2021. To oznacza, że cyklistka musi zwrócić wszystkie medale wywalczone w tym okresie, m.in. mistrzostwo Europy i Belgii w kategorii do lat 23.

Od początku roku UCI przeprowadza badania rowerów na najważniejszych zawodach. Na szosie było to ponad 200 rowerów podczas Ronde van Vlaanderen i Paryż-Roubaix czy wszystkie modele przeznaczone do jazdy na czas w Tirreno-Adriatico.

źródło: informacja prasowa UCI