Fot. © Tim De Waele

Setna edycja Ronde van Vlaanderen jest dla BMC Racing Team jednym z najważniejszych startów w sezonie. Sukces mają zapewnić Greg Van Avermaet i Taylor Phinney, który niegdyś był siłą napędową w wyścigach klasycznych. 

Drużyna BMC dysponuje kolarzami, którzy dobrze sprawdzają się w wyścigach klasycznych. Na lidera tej grupy wyrósł w ostatnim czasie Greg Van Avermaet, a do składu powrócił Taylor Phinney, który przed kontuzją odgrywał kluczową rolę w Wyścigu dookoła Flandrii. Stąd też nadzieje i cele, jakie stawia sobie kierownictwo BMC są duże.

Myślę, że od wyścigów w Katarze i Omanie, aż po pierwsze klasyki, pokazaliśmy, że jesteśmy w stanie jeździć agresywnie i być z przodu. W związku z tym mamy spore nadzieje przed niedzielnym Ronde van Vlaanderen – zapowiada dyrektor sportowy BMC, Fabio Baldato.

„Flandryjska piękność”, jak nazywany jest jeden z najważniejszych i najbardziej prestiżowych wyścigów kolarskiej wiosny, siłą rzeczy jest najważniejszym celem dla Van Avermaeta, który jest Flamandem.

Mam nadzieję, że zdołam odpowiednio wypocząć i zregenerować się po chorobie, aby być w pełni gotowym w niedzielę. Z pewnością dam z siebie na tym wyścigu wszystko – powiedział Van Avermaet.

Obecność w składzie Taylora Phinneya zaskoczyła jego samego, ale dobry występ w Gandawa-Wevelgem pozwala mu z optymizmem oczekiwać na start we Flandrii.

Nie spodziewałem się tego, że znajdę się w składzie drużyny na Ronde van Vlaanderen, ale bardzo się z tego cieszę, bo to zaszczyt znaleźć się pośród tak dobrych kolarzy – przyznał Phinney.

Pełny skład BMC na Ronde van Vlaanderen:

Marcus Burghardt (GER), Jempy Drucker (LUX), Stefan Küng (SUI), Daniel Oss (ITA), Taylor Phinney (USA), Manuel Quinziato (ITA), Michael Schär (SUI), Greg Van Avermaet (BEL).