Team Giant-Alpecin

Zawodnicy, którzy zostali potrąceni przez 73-letnią kobietę, mogą mówić o sporym szczęściu w nieszczęściu.

Brytyjka, która z niewiadomych przyczyn wjechała na przeciwległy pas jezdni i uderzyła w trenujących kolarzy, została wypuszczona z aresztu w Hiszpanii, ale zostanie oskarżona o nieostrożne prowadzenie samochodu. Prawdopodobnie jadąca samochodem z kierownicą po prawej stronie kobieta z przyzwyczajenia wjechała na lewy pas drogi.

Grupa spanikowała jak samochód jechał prosto na nas. Było dużo krzyków, a potem niewiele pamiętam. Najgorsze jest to, że rozmawia się z pomagającymi, widzisz, że się emocjonują. Może mam szczęście, że nie doświadczyłem tego w pełni świadomości i nie widziałem pozostałych leżących na asfalcie. Nigdy nie jest dobrze widzieć sześciu kolegów z drużyny, członków rodziny, na ziemi bez ruchu. Na szczęście wyszliśmy z tego cało. – relacjonował Ramon Sinkeldam

Holender jest jednym z czterech zawodników Giant-Alpecin, którzy zostali już wypuszczeni ze szpitala do domu. Razem z nim wrócili Warren Barguil, Tobias Ludvigsson oraz Max Walscheid. W szpitalu pozostają John Degenkolb oraz Chad Haga. Niemiec przeszedł operację dłoni i nie wiadomo czy będzie miał okazję do walki o obronę tytułów w Mediolan-Sanremo i Paryż-Roubaix.

Amerykanin Haga, pomimo poważnych kontuzji, zachowuje swój humor.

Nie mam telewizora na sali, więc Twitter jest moim jedynym zajęciem. Może trochę lekkomyślności pozwoli mi lepiej się poczuć. Szczerze mówiąc oczekiwałem, że podróż helikopterem będzie większym przeżyciem. Muszą mieć dobrego marketingowca.

Technika szybkiej utraty wagi dla nierozgarniętych – palnij twarzą w samochód, nie będziesz jadł przez wiele dni.

Haga przeszedł już udane operacje szyi i podbródka, czeka jednak wciąż na naprawienie złamanego oczodołu. Zastanawia się jednak nad ewentualnymi kłopotami z komisją antydopingową…

Wydaje mi się, że będę musiał uaktualnić miejsce swojego pobytu. Nie sądzę jednak, żeby “pokój z niebieskimi ścianami” im pomógł. Nie wiem też co będą sądzić o moich posiłkach.

źródło: cyclingnews