Podczas piątkowej prezentacji zespołu CCC Sprandi Polkowice, dobry nastrój nie opuszczał członków ekipy. W doskonałym humorze był także Maciej Paterski, który wyjawił nam swoje plany na najbliższe miesiące.

Jeden z najlepszych polskich kolarzy nie krył optymizmu przed zbliżającym się sezonem. Zapewnił, że jest dobrze przygotowany i ze spokojem patrzy w przyszłość.

Przygotowania zacząłem już w listopadzie i naprawdę tęsknię za startami. Po wielu ciężkich treningach, w końcu przyszedł czas na ściganie. Dodatkowo motywuje mnie fakt, że już niedługo przyjdą najważniejsze wyścigi. Chcę być w jak najlepszej formie od początku marca do końca kwietnia, by z bardzo dobrej strony pokazać się w klasykach, które odpowiadają mojej charakterystyce.

Wczoraj kolarski świat obiegła informacja o dzikiej karcie, jaką zespół CCC Sprandi otrzymał od organizatorów Ronde van Vlaanderen. Najlepszy góral Tour de Pologne nie ukrywa, że belgijskie szosy mu odpowiadają.

Do tej pory nie miałem przyjemności wystartować w Ronde van Vlaanderen, ale bruki nie są mi obce. Wielokrotnie startowałem w Belgii i muszę przyznać, że tamtejsze trasy mi leżą. Wiadomo jednak, że Ronde rządzi się swoimi prawami. Liczy się znajomość samego wyścigu i trasy, na której jest rozgrywany. Bardzo specyficzna jest także taktyka, jaką trzeba obrać. Być może przed startem pojadę tam na mały rekonesans.

Niewielu kibiców wyobraża sobie również reprezentację Polski bez popularnego “Patery”. Sam zawodnik zapewnił, że jest gotowy wystartować na Igrzyskach Olimpijskich w Rio de Janeiro.

Trasa w Rio jest bardzo ciężka. Wierzę, że będąc w dobrej formie, poradzę sobie z nią. Liczę, że znajdę się w składzie, ale wiadomo, że startu pewni mogą być tylko dwaj kolarze. O pozostałych miejscach zdecydują nasze starty w Mistrzostwach Polski i Tour de Pologne.

 

Z Polkowic, Dawid Gruntkowski