Niemiecki zawodnik zdobył wiele tytułów, ale nie miał jeszcze okazji sprawdzić się w najtrudniejszych, jednodniowych wyścigach.

Martin pokazał, że potrafi jeździć po ciężkich trasach północy podczas Tour de France, kiedy wygrał etap i zdobył koszulkę lidera. Teraz chciałby wmieszać udział w brukowanych wyścigach pomiędzy swój typowy kalendarz złożony z wyścigów etapowych.

Chciałem spróbować nowych rzeczy, dlatego rozmawiałem z ekipą pod koniec sezonu i uzyskałem zgodę na wyjazd na belgijskie klasyki i pół-klasyki. Pojawię się w Omloop Het Nieuwsblad i Dwars door Vlaanderen, a jeśli wszystko pójdzie dobrze, to spróbuję być częścią ekipy na Gandawa-Wevelgem, Ronde van Vlaanderen i Paryż-Roubaix.

Trzykrotny mistrz świata w jeździe indywidualnej na czas jest realistą i wie, że nie powinien myśleć o wygranej w debiucie. Najważniejsze będzie sprawdzenie, czy tego typu ściganie mu odpowiada.

Byłoby wspaniale, gdybym okazał się przydatny dla drużyny w takich wyścigach. Ta wiosna będzie testem i jeśli wszystko pójdzie dobrze, to chciałbym utrzymać ten kierunek. Najpierw jednak zdobyć trochę doświadczenia, dlatego gaszę wszelkie oczekiwania.

źródło: Etixx-Quickstep