Daniel Teklehaimanot (Team Dimension Data) spędził cztery dni w koszulce lidera klasyfikacji górskiej Tour de France i zrobił to nie tylko jako pierwszy w historii Erytrejczyk, ale jako jedyny do tej pory Afrykanin. W nadchodzącym sezonie chce wygrać etap w wielkim tourze.

W 2015 roku drużyna MTN-Qhubeka (w sezonie 2016 będzie się nazywać Dimension Data) po raz pierwszy wystartowała w Tour de France. Dla drużyny zarejestrowanej w Afryce, a dokładnie w RPA, była to ogromna nobilitacja i szansa na pokazanie się z dobrej strony dla takich kolarzy jak właśnie Teklehaimanot.

Jestem bardzo zadowolony z moich występów w minionym sezonie i mam nadzieję, że będę w stanie osiągnąć więcej w przyszłym. Nie wiem czy mi się to uda, ale z pewnością będę silniejszy – zapewnia Teklehaimanot na portalu cyclingnews.com.

Zdobyte doświadczenie pozwala Erytrejczykowi snuć całkiem odważne plany wygrania przynajmniej jednego etapu w Tour de France lub hiszpańskiej Vuelcie.

Chciałbym wygrać etap w Tourze lub Vuelcie. Startowałem już dwukrotnie we Vuelcie i wiem, że jest to bardzo trudny wyścig, ale zupełnie inny niż Tour. Aby przetrwać w Wielkiej Pętli, musisz dać z siebie wszystko – mówi Teklehaimanot.

Fakt, że 27-letni Teklehaimanot był właścicielem białej koszulki w czerwony grochy w największym i najważniejszym wyścigu na świecie już zmienił jego życie. Po pierwsze, gdy wrócił do ojczyzny pod koniec lipca spotkał się z – jak sam to określił – niewiarygodnym powitaniem, a Afrykanie zaczęli interesować się wyścigami, w których startuje. Po drugie, ma nadzieję, że dzięki temu będzie mógł przyjeżdżać do Europy z żoną, która uczestnicząc w prezentacji trasy Tour de France po raz pierwszy w życiu odbyła podróż do Europy.

W sezonie 2016 Team Dimension Data będzie drużyną World Tour, której skład wzmocnili m.in. Mark Cavendish i Bernhard Eisel.

Fot. Tim de Waele