Szwajcarski mistrz nigdy w karierze nie założył różowej koszulki lidera włoskiego Wielkiego Touru i chciałby tego dokonać w ostatnim roku swoich startów.

Tradycyjnie głównym celem Spartakusa będą wiosenne klasyki. Przygotowania prawdopodobnie zaczną się w Belgii, ale pewne są występy zawodnika Trek-Segafredo w Strade Bianche, Tirreno-Adriatico, Mediolan-Sanremo oraz brukowanych monumentach – Ronde van Vlaanderen oraz Paryż-Roubaix. Druga część sezonu nie jest jeszcze znana, ale pierwsza zakończy się we Włoszech, podczas Giro d’Italia. Tam ściganie rozpocznie się od jazdy indywidualnej na czas o długości 9.8km, co daje Fabianowi duże szanse na spełnienie marzenia.

Pojadę w Giro. Nigdy nie nosiłem Maglia Rosa i to jest mój cel na następny sezon. Rozmawiałem już o tym z menedżerem Lucą Guercilena miesiąc temu. Żółta koszulka Tour de France jest najbardziej prestiżowa, ale to różowy trykot Giro jest związany z największymi emocjami i pasją. Poza tym mam przecież włoskie korzenie i takie wydarzenie wiele by dla mnie znaczyło. 

Na razie nie jest pewny występ Cancellary w Tour de France. Przy okazji ogłoszenia zakończenia kariery po sezonie 2016 Spartakus ogłosił, że najprawdopodobniej nie pojedzie na Igrzyska Olimpijskie w Rio de Janeiro. Pod znakiem zapytania stoi też występ w Dausze, podczas mistrzostw świata.

W przyszłym sezonie jest wiele ważnych wydarzeń – mamy nowych sponsorów, odbędzie się setna edycja Tour of Flanders, Tour de France przyjeżdża do mojego macierzystego miasta – Berna, są igrzyska… Mógłbym obrać wiele celów, ale na razie myślę tylko o Klasykach. Potem będę myślał o kolejnych wyścigach. Dużo osób pyta mnie gdzie ostatni raz wystartuję, ale na razie po prostu cieszę się treningiem i tym, co robię.

Chociaż 2016 rok ma być ostatnim w zawodowej karierze Fabiana, to znakomity kolarz nie chce, by to była pożegnalna wycieczka.

To nie będzie pożegnalny rok, nie chcę tego. Chcę się ścigać tak jak zawsze, w najwyższej formie. W zeszłym roku miałem świetne nogi, ale niestety ciągle trafiały mi się kraksy. Miałem trochę pecha, ale jestem optymistycznie nastawiony do kolejnego roku. Liczę na to, że to będzie rok dobrych występów. Ok, może przechodzę na emeryturę, ale ważne jest mieć taki sezon na jaki mnie stać.

źródło: cyclingquotes
fot. Trek-Segafredo