Przejście do zespołu MTN – Qhubeka przed sezonem 2015 pozwoliło karierze Tylera Farrara ponownie nabrać rozpędu. Od stycznia zmieni się także pozycja Amerykanina w zespole. Teraz będzie on odpowiedzialny za prawidłowe rozprowadzanie Marka Cavendisha.

Team Dimension Data – tak nazywać się będzie afrykański zespół – z każdym dniem zaczyna coraz bardziej liczyć się w światowym peletonie. Po doskonałym okresie transferowym, przyszła zasłużona licencja World Tour, pierwsza w historii dla ekipy zarejestrowanej na czarnym lądzie.

Sukces ten odbił się także na zawodnikach. Radości z możliwości pracy z Markiem Cavendishem nie kryje jeden z jego największych rywali sprzed laty, Tyler Farrar.

To będzie dla mnie zupełnie nowe doświadczenie. Ostatnio trenowałem z Benem Eiselem i zapytałem go, czy kilka lat temu wyobrażał sobie, że będziemy współpracować, a nie rywalizować. Myślę, że będę się doskonale bawił, tworząc trzon pociągu Cavendisha. Kilka lat temu, jeżdżąc w jednym zespole bylibyśmy wielkimi rywalami, walczącymi o pozycję najlepszego sprintera. Obecnie odpuściłem już jazdę na swoje konto i cieszę się, że moja praca będzie wykorzystywana akurat przez Manxmana. Jestem pewny, że każdy wykręcony przeze mnie wat nie pójdzie na marne. Bardzo się cieszę, że mogę być częścią najmocniejszego pociągu na świecie. – powiedział 31-latek.

Dla Farrara, współpraca z “Cavem” może być pięknym podsumowaniem bogatej kariery. Ma on bowiem na swoim koncie wygrane etapy na każdym z wielkich tourów, a także wygrane w klasykach Vattenfall Cyclassics i Scheldeprijs. Niestety jego doskonale rozwijająca się przygoda z kolarstwem została zatrzymana przez śmierć jego serdecznego kolegi Woutera Weylandta.