Nie ulega wątpliwości, że Owain Doull jest dotychczas najjaśniejszym punktem Teamu WIGGINS (oczywiście poza samym sir “Wiggo”). Wyniki osiągnięte w minionym sezonie, a zwłaszcza w Tour of Britain, zapewniły Walijczykowi kontrakt z drużyną World Tour od 2017 roku.

Teraz, Doull koncentruje się na przygotowaniach do Igrzysk Olimpijskich w Rio, gdzie wraz z Bradleyem Wigginsem i kolegami chce zdobył złoty medal w wyścigu drużynowym na torze. Nie ukrywa jednak, że po wykonaniu tego zadania, będzie chciał w pełni oddać się startom na szosie.

Jestem w bardzo dobrej sytuacji, ponieważ wiem, co będę robił do końca 2018 roku. Przygotuję się do Igrzysk w Rio, a następnie skupię się na wyścigach szosowych – powiedział Doull portalowi Cyclingnews.com.

Nie wiadomo jeszcze do jakiej drużyny World Tour dołączy Walijczyk, ale deklaruje, że chciałby stać się w przyszłości specjalistą od wyścigów klasycznych.

Lubię klasyki, widzę siebie jako kolarza jednodniowego. Zdaję sobie jednak sprawę, że jako tzw. neo pro będę startował w różnych wyścigach, by dyrektorzy sportowi przekonali się, do których nadaję się najbardziej – powiedział Doull.

W przyszłości może się okazać, że ekipa Wigginsa straci bardzo cennego zawodnika, bo na takiego zapowiada się Owain Doull. Na razie jednak przed nim samym i przed cała ekipą niezwykle ważny rok z Igrzyskami Olimpijskimi w kalendarzu. Na ten istotny czas się wzmacniają. W ciągu ostatnich dni podpisali kontrakty z czterema kolarzami: Ashleyem Dennisem, Jamesem Knoxem, Samem Harrisonem i Scottem Daviesem.

@mwisniewska92

Foto: Tim de Waele