Doświadczony Włoch chce kontynuować karierę po odejściu z AG2R, w którym spędził dziewięć lat.

Pomimo skończenia 38 lat we wrześniu Nocentini uważa, że spokojnie jest w stanie jeździć na wysokim poziomie przez dwa kolejne lata. Sezon 2015 był jego siedemnastym w profesjonalnym peletonie. Ostatnia z 14 wygranych przypadła na Tour du Haut Var w 2010 roku. Jak sam uważa, był wtedy w dobrej formie, ale przeszkodziła mu kraksa w GP Insubria, w której złamał piszczel, kość strzałkową i łokieć.

Niecały rok wcześniej Rinaldo przeżywał najlepsze chwile w swojej karierze – spędził osiem dni w żółtej koszulce Tour de France, a rywalizację zakończył na 12 miejscu. Teraz czeka na telefon od swojego agenta Marco Piccioliego, który dla swojego podopiecznego szuka zagranicznej ekipy.

Cóż, jeżdżę za granicą kraju od 2007 roku. Spędziłem dziewięć pięknych sezonów w AG2R i bardzo chcę im podziękować za wspaniałe doświadczenie. Teraz dzieją się miłe rzeczy, ale potrzebujemy trochę cierpliwości. W ciągu kilku dni przekażę więcej informacji.
Chciałbym pojechać Giro d’Italia i klasyki. W tym roku byłem dwunasty w Amstel Gold Race i 12 w Fleche Wallone. Byłem w czołówce.
źródło: cyclingnews
fot. Twitter