Przed rozpoczęciem ostatniego w tym roku Wielkiego Touru rozmawialiśmy z Przemysławem Niemcem. Zwycięzca etapowy z zeszłorocznej edycji wyścigu pozytywnie patrzy na najbliższe tygodnie.

Przede wszystkim – jak zdrowie po wypadku na treningu?

Było groźnie, ale na szczęście wszystko jest dobrze. Na pamiątkę pozostały mi otarcia i ruszający się ząb. Na czas leczenia, który lekarze określili na około 10 dni, mam zaleconą płynną dietę. Mam nadzieję, że do wyścigu zdrowie powróci, bo ciężko będzie utrzymać siły bez konkretnych posiłków.

Poza tym wypadkiem – jak przebiegły przygotowania do Vuelty? Udało się wypracować pozytywne nastawienie, o którym pan niedawno wspominał?

Pojechałem Tour de Pologne jako przygotowanie do hiszpańskiego wyścigu. Potem oczywiście treningi w domu, niestety z przygodą, ale ogólnie udane. Na pewno baza do ścigania jest dobra. Samopoczucie jest bardzo dobre, jestem pozytywnie nastawiony do ścigania.

W zeszłym roku wygrał pan etap, jakie są oczekiwania w tegorocznej edycji? Jedzie pan na „generalkę”?

Cała nasza drużyna ma założenie, że jedziemy z dnia na dzień. Zobaczymy, co wyjdzie – jeśli generalka, to na pewno będę walczył. Nie mam oczekiwań, więc też nie chcę niczego obiecywać. Nerwy trochę są, na wyścig jadą najlepsi kolarze świata. Z pewnością będzie kawał dobrego ścigania.

Może celuje Pan w jakiś konkretny etap, podjazd?

W tym roku brakuje tych najbardziej znanych gór. W połowie jest ten bardzo ciężki etap w Andorze – krótki, ale bolesny ;). Chciałbym się pokazać właśnie na tego typu odcinku. W pierwszym tygodniu trzeba uważać, bo to jest Wielki Tour i tempo będzie zabójcze. Mamy trzy tygodnie, mam nadzieję, że gdzieś się uda.

Jakie są plany na końcówkę sezonu? Liczy pan na powołanie na MŚ w Richmond?

Po Vuelcie nie mam konkretnych planów. Chciałbym pojechać na Mistrzostwa Świata, ale to na razie niewiadoma. Na zakończenie sezonu powinienem się ścigać we włoskich klasykach, ale zobaczymy gdzie mnie wyśle drużyna. Na chwilę obecną mam za sobą już 70 dni startowych i chciałbym trochę odpocząć od dalekich podróży.

A przyszły sezon? Kalendarz już się krystalizuje?

Na razie brak konkretów. Na pewno chciałbym mniej ścigania, ale bardziej efektywnie.

Do kiedy obowiązuje kontrakt z Lampre? Możemy się spodziewać Przemysława Niemca w barwach nowej ekipy od 2017 roku?

Na razie mam kontrakt na 2016 rok, a co będzie dalej, to się okaże później. Na razie nic nie planuję.

Dziękuję bardzo! Mam nadzieję, że po Vuelcie będzie okazja do rozmowy o kolejnych wygranych etapach.

Dobrze by było, dziękuję również i pozdrawiam!