Giro d'Italia

Belg okazał się najszybszy na krótkim, finałowym podjeździe pod Namur. Koszulkę lidera zachował Niki Terpstra (Etixx-Quickstep).

W poniedziałek zawodnicy ścigający się w Walonii mieli do pokonania aż 207km ze startem w Bastogne. Na trasie straszyło 10 premii górskich i trzy premie lotne. Do tego dochodził trudny, końcowy podjazd na metę w Namur.

Ucieczkę dnia, zaraz po starcie, stworzyło czterech kolarzy – Antoine Duchesne (Europcar), Cyril Lemoine (Cofidis), Gatis Smukulis (Katusha) oraz Gediminas Bagdonas (AG2R). Bardzo długo starał się do nich dołączyć Ludwig De Winter (Wallonie-Bruxelles), któremu udało się to dopiero po 40km pogoni.

Przewaga piątki osiągnęła 6’40” na 115km przed metą, ale brak sprzyjającej pogody (deszcz i mocny wiatr) nie pomagał uciekinierom. W peletonie przez złe warunki doszło do groźnej kraksy, w wyniku której wycofało się kilku kolarzy.

70km przed finiszem różnica między harcownikami, a zasadniczą grupą wciąż wynosiła 5’30”, ale w peletonie mocno pracowały drużyny BMC i Etixx-Quickstep. Właśnie pogoń tych dwóch ekip sprawiła, że przewaga zaczęła szybko topnieć. 50km przed finiszem wynosiła ona już tylko 4 minuty, a 25km dalej 2’25”.

Wtedy od czołówki odpadł Gatis Smukulis (Katusha), a kilka kilometrów dalej ucieczka zupełnie się rozpadła. Na czele znajdowali się już tylko Cyril Lemoine (Cofidis) oraz Antoine Duchesne (Europcar), a Gediminas Bagdonas (AG2R) i Ludwig De Winter (Wallonie-Bruxelles) jechali samotnie przed główną grupą.

Prowadząca para miała 32 sekundy przewagi na 3km przed metą, jednak Antoine Duchesne (Europcar) nie dał rady jechać za współuciekinierem. Samotny Cyril Lemoine (Cofidis) został złapany zaledwie kilkaset metrów przed metą!

Atak pod Cytadelę w Namur przypuścił Philippe Gilbert (BMC). Belg zwyciężył z przewagą 4 sekund nad swoimi rodakami – Pieterem Serry (Etixx-Quickstep) i Thomasen Sprengersem (Topsport Vlaanderen-Baloise).

Koszulkę lidera zachował Niki Terpstra, który dojechał 4 sekundy za zwycięzcą.

Wyniki: