Młody Kolumbijczyk czeka na nadchodzące góry i liczy na zmniejszenie strat do Chrisa Froome’a. 

Nairo Quintana liczy na swoją siłę w górach i ma nadzieję na odrobienie strat, które poniósł w pierwszym tygodniu rywalizacji. Po dziewięciu etapach Kolumbijczyk traci do Chrisa Froome’a blisko 2 minuty.

Quintana jest uznawany za jednego z najlepszych górali w światowym peletonie.

“Froome jest bardzo silny psychicznie, a także jest w dobrej formie. Spróbujemy każdej możliwości by nadrobić stracony czas w klasyfikacji generalnej. Do tej pory zyskał przewagę na krótkich podjazdach, które wymagają olbrzymiej siły, a to ma się nijak do długich podjazdów, które czekają nas w najbliższych dniach.”

Nairo Quintana stracił cenne sekundy na otwierającej wyścigu czasówce, na etapie do Huy oraz na drużynowej czasówce. Światowi eksperci przewidywali, że Kolumbijczyk straci także na brukowym etapie do Cambrai, ale tam Quintana zdołał się obronić. Pierwszy góski etap czeka nas już dziś. Wtorkowy etap kończy piętnastokilometrowa wspinaczka na La Pierre Saint Martin, gdzie średnie nachylenie wynosi 7 procent.

“To bardzo ciężki podjazd, a temperatura także będzie odgrywała swoją rolę. Spodziewamy się, że będzie bardzo gorąco. Lubię takie podjazdy. Przed Tourem wziałbym taką stratę w ciemno. Myślałem nawet, że będzie gorzej, bo pierwszy tydzień nie był łatwy. Bruki nie były tak ciężkie jak się spodziewałem. Dałem radę przez nie przejechać bez problemów dzięki pomocy mojej drużyny.” – podsumowuje Quintana.

Źródło: velonews.com