Tour de France 2015 - 09/07/2015 - 6ème Etape - Arras/ Amiens - Zdenek STYBAR (EQS) vainqueur de l'étape sur le podium protocolaire

Zdenek Stybar, Peter Sagan i Andre Greipel byli jednymi z głównych aktorów spektaklu, który miał miejsce w końcówce 6 etapu Tour de France. Poniżej prezentujemy to, co powiedzieli po zakończeniu rywalizacji.

Zdenek Stybar:

Mam nieco mieszane uczucia. Cieszę się ze swojego zwycięstwa, ale jednocześnie martwię się o zdrowie Tonego. Spotkaliśmy się przed wejściem na podium. Jedyne co zrobił to mi pogratulował nie mówiąc nic o swoim stanie zdrowia. Jeśli chodzi o wygraną, to jest to spełnienie marzeń. Dzisiejszy triumf stawiałbym na równi z mistrzostwem świata w kolarstwie przełajowym. Co prawda mam na swoim koncie wygrane w Strade Bianche i Eneco Tour, jednak dzisiejsze zwycięstwo jest wyjątkowe. To dla mnie bardzo ważne, że zespół pozwolił mi dziś powalczyć o swoje. Ostatnie kilometry były szalone. Na ostatnim zjeździe chciałem pomóc Cavendishowi, lecz było widać, że ma on już spore kłopoty. W końcówce siedziałem na kole Kristoffa, Sagana i Van Avermaeta, jednak oni także opadli z sił, więc spróbowałem solowej akcji i udało się.

Peter Sagan:

Przegrałem, bo każdy mówił mi, że dzisiaj muszę zwyciężyć. Chyba zapomnieli, że to nie takie proste. Kiedy Stybar zaatakował, nikt nie pojechał za nim. Kiedy się obejrzałem, zobaczyłem, że wszyscy czekają na mój ruch. Na szczęście udało mi się zafiniszować po drugą pozycję, odrabiając sporo punktów do Greipela. Cieszę się też, że Alberto uniknął kraksy.

Andre Greipel:

Przed etapem wiedzieliśmy, że w końcówce będzie bardzo cięzko. Niestety na 8 lub 9 kilometrów przed metą popełniliśmy duży błąd. Na rondzie straciliśmy wysokie pozycje i straciliśmy dużo siły by powrócić do czołówki. Dla nas finisz skończył się wcześniej niż się naprawdę zaczął. Nie byłem w stanie powalczyć na ostatnim podjeździe, ale mam nadzieję, że jutro znów zwyciężę.

 

fot. letour.fr