Zapraszamy do przeczytania wypowiedzi dzisiejszych bohaterów siódmego etapu Criterium du Dauphine.

Chris Froome (Team Sky), zwycięzca etapu

Nie mogę być bardziej szczęśliwy niż jestem. Chłopaki pojechali dziś fenomenalnie i cały etap starali zrobić go tak trudnym, jak to tylko możliwe. Po takim dniu jak wczoraj, kiedy jedziesz blisko 200 kilometrów w deszczu, a w ucieczce są kolarze, którzy liczą się w klasyfikacji generalnej musieliśmy znów walczyć i utrudniać wyścig innym. Dzisiejszy dzień pokazał mi miejsce w którym się znajduje. To ważne dla mnie, że udało się wygrać wtedy, kiedy forma jeszcze nie jest najwyższa. To niezła nagroda za treningi które już wykonałem. Piękno wyścigów etapowych polega na tym, że możesz się poprawiać z dnia na dzień. Jutro kolejny ciężki dzień!

 

Tejay van Garderen (BMC), lider wyścigu:

Nie mogę być bardziej zadowolony. Odzyskanie żółtej koszulki dzień przed końcem wyścigu jest wspaniałe. Team Sky od rana mocno pracowali dla Froome’a. Jak zostaliśmy już we dwóch to była perfekcyjna sytuacja dla mnie. Niestety nie dałem rady pojechać za Chrisem, kiedy przyspieszył na 1,5 km przed metą. Postanowiłem jechać swoim tempem i myślałem, że różnica jest mniejsza. Dwa dni temu dałem radę dojechać do Froome’a, ale dziś nie udało się. Jestem bardzo szczęśliwy, że odzyskałem żółtą koszulkę. Wczoraj drużyna była trochę przybita, ale dziś wszyscy przyczynili do tego wyniku. 18 sekund to nie jest dużo, zwłaszcza jeśli weźmie się pod uwagę bonifikaty na mecie. Mamy robotę do wykonania jutro i wszyscy pojadą najlepiej jak potrafią. Amerykańscy kolarze mają bogatą historię w tym wyścigu i jestem dumny, że mogę dołączyć do niej.