To już niestety koniec! W sobotę drugi raz wygrał Fabio Aru, ale Alberto Contador, pomimo wyraźnego kryzysu, utrzymał prowadzenie w klasyfikacji generalnej. Colle delle Finestre oraz Sestriere były ostatnimi górami, które do pokonania mieli zawodnicy ścigający się w tegorocznym Giro d’Italia.

W niedzielę ostatni etap z Turynu do Mediolanu o długości 178km. Na starcie stanie 163 kolarzy, którzy przejechali poprzednie 20 etapów. Turyn będzie gościł Różowy Wyścig już 44 raz jako miasto startowe. Największym wydarzeniem było celebrowanie wielkiego startu wyścigu w 2011 roku, w 150. rocznicę zjednoczenia Włoch.

giro 21 etap mapka

Trasa etapu przyjaźni nie ma żadnych trudności – profil jest płaski, a jedyne premie są premiami lotnymi. Jedna przygotowana została w Novarze, 86.6km po starcie. Druga niedługo potem – Magenta – 68.5km przed finiszem.

Większość odcinka prowadzi przez tereny miejskie, więc przy drodze można się spodziewać wielkich rzeszy kibiców chcących pożegnać śmiałków, którzy zmagali się z trudnościami włoskich szos przez trzy tygodnie. Najwięcej radości powinni mieć fani, którzy zgromadzą się już w ostatnim odwiedzonym przez tegoroczne Giro mieście – Mediolanie, który gościł finisze etapów już 84 razy!

Tam kolarze wjadą 38km przed metą i pokonają 7 okrążeń o długości 5.4km. Runda jest dość techniczna, z jedenastoma zakrętami oraz wysepkami i rondami. Końcowa prosta na kilometr długości i 8,5 metra szerokości, co zwiększy bezpieczeństwo walczących sprinterów. Niedaleko przed wjazdem na ostatnią prostą znajduje się dość trudny łuk na Piazzale Damiano Chiesa, a następnie ostry skręt w prawo już na Corso Sempione.

Faworytami walki na ulicach Mediolanu będą sprinterzy. W walce o czerwoną koszulkę wciąż liczą się trzej zawodnicy – Giacomo Nizzolo (Trek), Sacha Modolo (Lampre-Merida) oraz Elia Viviani (Sky) i to oni powinni najbardziej liczyć się w ostatecznej rozgrywce.

Michał Kapusta