Peter Williams (One Pro Cycling) wygrał pierwszy etap wyścigu Bałtyk-Karkonosze Tour i został nowym liderem imprezy.

Start honorowy odbył się na Placu Ratuszowym w Kołobrzegu o godzinie 12:20. Dziesięć minut potem odbył się start ostry. Do pokonania kolarze mieli 192.6km do Świdwina, a na trasie organizatorzy zaplanowali sześć premii lotnych. Trzy z nich (W Tychowie oraz dwie ostatnie w Świdwinie) przynosiły punkty oraz bonifikaty czasowe, a trzy pozostałe – Gościno, pierwszy Świdwin oraz Brzeźno dawały tylko punkty.

Od wyjazdu z Kołobrzegu kolarze nadali wysokie tempo, wielokrotnie próbowali zaatakować, ale długo nikomu się to nie udało. Na premii w Gościnie po punkty wyskoczył Bułgar Radoslav Konstantinov, jednak szybko został skasowany. Przez kolejne kilometry peleton wciąż trzymał się razem.

W Tychowie organizatorzy przewidzieli premię lotną, na której oprócz punktów można było uzyskać 3 sekundy bonifikaty. Tutaj najlepszy okazał się Piotr Skarżyński z Whistle Eskom, a za nim na premię wpadli Eric Baumann (UR-Krositzer) oraz Kamil Zieliński (Domin Sport). Za Tychowem na ucieczkę zdecydował się Wojciech Sykała (Tarnovia Tarnowo), który uzyskał nawet 2.5 minuty przewagi, ale po 20 kilometrach został wchłonięty przez główną grupę.

Kolejna walka została przewidziana na niebezpiecznym rynku w Świdwinie. Tutaj głównym aktorem był Peter Williams, kolega z drużyny Marcina Białobłockiego. Ten kolarz zainicjował też ucieczkę, a razem z nim w grupie znajdowali się Leszek Pluciński (CCC Sprandi) oraz Yannick Janssen (Bliz Merida). Około pół minuty za nimi kręciła groźna siódemka, mająca w składzie między innymi Adriana Honkisza, który wygrał w Świdwinie w 2014 roku, a także Paweł Charucki i Artur Detko z Dominsport.

Trójka jako pierwsza wjechała na pobliską premię w Brzeźnie, gdzie ponownie wygrał Brytyjczyk z ONE Procycling. Podczas drugiego przejazdu przez Świdwin, 50 km przed finiszem, sytuacja nie uległa większej zmianie – wygrał Williams przed współtowarzyszami ucieczki. Za nimi około pół minuty jechała siódemka, a peleton tracił już trzy minuty.

Wjazd na ostatnią rundę przyniósł nam jedną znaczącą zmianę – siódemka dogoniła uciekającą trójkę i na czele kręciła dziesiątka. Najwięcej ochoty do uciekania pokazywał Brytyjczyk z One Procycling, Peter Williams. Kolejny raz wygrał premię w Świdwinie, a to oznaczało, że zapewnił sobie koszulkę najaktywniejszego, a także uzyskał w sumie 9 sekund bonifikaty. Peleton tracił już 2.5 minuty i nie przejawiał większych znaków mocnej pogoni.

Do końca kolarze próbowali atakować, a na metę wjechała pięcioosobowa grupa. Przewaga nad peletonem mocno zmalała, ale uciekinierzy byli mocniejsi. Najszybszy był ponownie Peter Williams z ONE Procycling! Za nim wjechali Marcus Svensson (Reprezentacja Szwecji) oraz Yannick Janssen (Bliz Merida).

Brytyjczyk został nowym liderem klasyfikacji generalnej oraz klasyfikacji na najaktywniejszego.

Wyniki tutaj

 

Fot: cyclingweekly.co.uk

Michał Kapusta