Piątkowy etap wreszcie przyniósł nam jedynie emocje sportowe, bez kontrowersyjnych zachowań kibiców i potężnych kraks. Kolarze pokonali najdłuższy, 264km etap, a na finiszu obejrzeliśmy piękne rozprowadzenie włoskiego specjalisty od pagórków Diego Ulissiego z Lampre-Merida. Wielką niewiadomą był występ lidera wyścigu, Alberto Contadora, który odniósł kontuzję, ale pomimo wielkiego bólu Hiszpan zdołał ukończyć etap bez strat.

mapa 8 giro

W sobotę trudność etapu mocno wzrośnie. Organizatorzy przyznali trasie cztery na pięć gwiazdek w skali trudności. Na taką ocenę składają się dwie premie górskie – jedna drugiej i jedna, finałowa, pierwszej kategorii oraz tradycyjnie dwie premie lotne. Ósmy odcinek jest drugim w tegorocznym wyścigu, który kończy się na podjeździe.

Start odbędzie się w Fiuggi o godzinie 12:05. Na linii powinien stanąć ten sam skład, co w piątek, a więc 189 kolarzy. Ze znanego z wód termalnych uzdrowiska zawodnicy skierują się południowy wschód, w kierunku pierwszego podjazdu – nieoznaczonego premią górską Veroli. Po zjazdach z tej góry będziemy świadkami walki na pierwszej premii lotnej w Sora, 50.9km po starcie. Kolejna walka to wspinaczka pod oznaczone drugą kategorią Forca d’Acero o długości 26km i średnim nachyleniu 5%. Szczyt kolarze osiągną 105.3km przed finiszem. Po szybkich zjazdach i kilku mniejszych trudnościach na 37.6km przed metą zawodnicy osiągną drugą premię lotną, którą organizatorzy wyznaczyli w Isernii. Z tego miejsca pozostanie jeszcze podjazd pod Santo di Castelpetroso, po którym zacznie się główna atrakcja dnia, a więc finałowa walka pod Campitello Matese. Góra otrzymała pierwszą kategorię, a przyczyną tego jest 13km długości ze średnim nachyleniem 6.9%, a maksymalnym 12%. Początek podjazdu jest dość łatwy, problemy zaczynają się po wjechaniu do miasteczka San Massimo. Najtrudniejszy moment znajduje się około 3km przed metą, a ostatni kilometr prowadzi już lekko w dół. Końcowa prosta to 250m płaskiego finiszu.

Faworytami drugiego górskiego odcinka tegorocznego Giro d’Italia będzie trójka walcząca o końcowy triumf – Richie Porte (Team Sky), Fabio Aru (Astana) i, walczący z wybitym barkiem, Alberto Contador (Tinkoff Saxo). Szyki najlepszym góralom będą starali się pokrzyżować harcownicy, którzy postarają się powtórzyć wyczyn Jana Polanca (Lampre Merida) z piątego etapu.