Po zakończeniu Memoriału Andrzeja Trochanowskiego, 1 maja w Baboszewie, doszło do bójki pomiędzy dwoma kolarzami: Kacprem Gronkiewiczem (Kolss – BDC) i Jarosławem Maryczem (CCC Sprandi Polkowice).
Kacper Gronkiewicz postanowił wydać oświadczenie w tej sprawie:
13.05.2015 r Częstochowa
W związku z zaistniałym incydentem z udziałem mojej osoby oraz Jarosława Marycza, kierowany nieprzechylnymi komentarzami wobec mojej osoby, postanowiłem złożyć wyjaśnienie jak naprawdę było.
W związku z tą sprawą czuję się bardzo pokrzywdzony, ponieważ to ja zostałem bezpardonowo zaatakowany przez kolegę Marycza. Na ok. 2 kilometry przed metą jechałem za Pawłem Franczakiem (a nie tak jak twierdzi Marycz, że on). Wówczas z bardzo dużym impetem kolarz CCC zaatakował mnie, uderzając całym ciałem, co spowodowało że spadłem z drogi na pobocze, jakimś cudem nie wywracając się. Po powrocie na szosę podjechałem do Marycza i zapytałem „co Ty wyprawiasz, przecież byś mnie zabił?”. Po ostrej wymianie zdań, powiedzieliśmy sobie, „że zobaczymy po mecie”.
Faktycznie doszło miedzy nami do bojki (tylko pomiędzy nami, a nie jak pisał Jarosław, że pobiliśmy go we trzech) czego z perspektywy czasu żałuje, ale to On był prowodyrem całego zajścia. Po całym incydencie z głównego prowodyra zrobił z siebie ofiarę i nie umie jak prawdziwy mężczyzna spojrzeć prawdzie w oczy.
Z wyrazami szacunku Kacper Gronkiewicz
Poprosiliśmy też o komentarz do tego zajścia kolarza CCC Sprandi Polkowice – Jarosława Marycza. Otrzymaliśmy taką oto odpowiedź:
„Wszystko to co miałem do powiedzenia w tej sprawie, było w artykule w PS”
Odsyłamy wobec tego do tekstu kolegów z Przeglądu Sportowego > tutaj










Panie Gronkiewicz, schorzenia takie jak schizofrenia się leczy. Na niekorzyść twojej ekipy nie brakuje bezstronnych świadków potwierdzających wersję Jarka Marycza
Nie ma co się dziwić. To takie ukraińskie maniery. 🙂
jakoś wierze młodemu Gronkowi nie byłem nie widziałem ale to młody chłopak a po drugiej stronie „gwiazdor” z CCC. Za Kacprem poszli chłopaki z drużyny a za Maryczem pochowali się albo mieli to gdzieś ze biją ich kolegę teraz widać chemie w drużynie, jestem często na wyjściach i jakos nie widziałem nigdy agresji młodego Gronka… być może mało wiem ale to tylko moje zdanie. Oby takich mniej sytuacji a jak macie sobie cos „wyjaśnić” to nie publicznie nie przy kibicach. Pozdrawiam.
stary GRONEK wydzierał sie jak opętany to i młody warczy
a kompot jest w domu
A stary Gronek chciał sędziego bić po wyścigu w ubiegłym sezonie .
Mam ci przypierdolić teraz czy po wyścigu – tak się zwrócił do sędziego !!!!
Już starego idiotę , pijaka powinni zdyskwalifikować .
Zbyt wiele osob widzialo zajscie. Bardzo agresywni byl banaszek senior i junior. Zaluje, ze nie bylo tam osob, ktore stanelyby za Maryczem. Jakim trzeba byc bohaterem zeby isc w kilku na jednego. Gnoje i tyle.
Polskie kolarstwo to coraz większe SZAMBO !!!
Wypier…..ć z tymi ukraińcami z Polski , po jaką cholerę do Unii ich ciągną , rozpętają 3 wojnę światową – dzikusy .
Hahaha jeśli poleciał po wyścigu do Marycza i jeszcze zabrał ze sobą kumpli to intencje miał (mieli) jasne 🙂 Cel osiągnęli wtłukli gościowi i tyle. Tłumaczenia Gronkiewicza są trochę śmieszne. Jeśli na wyścigu pchali się i walczyli o pozycję to sędzia jest od tego aby rozstrzygać czy było za ostro czy nie. Czy ukarać zawodnika karą czasową, finansową czy dyskwalifikacją.
Na stronie Przeglądu Sportowego jest też wypowiedź Pana Banaszka, który tłumacząc siebie i swojego zawodnika …. ubliża i wyzywa Marycza. A z jego wypowiedzi wynika, że wtłukli mu bo … rozwalił wachlarz zawodników BDC przed metą 🙂
Totalny brak kultury, buractwo i chamstwo.