Davide Formolo – pierwszy, włoski bohater na trasie tegorocznego Giro d’Italia, wygrał dziś w spektakularny sposób czwarty odcinek tego wyścigu z metą w La Spieza.

22-letni kolarz Garmin-Cannondale, swoją przygodę ze sportem rozpoczął przez ojca i wuja, którzy ścigali się w przeszłości. Davide całe życie poświęcił dla kolarstwa i rowerów. Już jako młody chłopak, zarabiał po szkole w sklepie rowerowym. Pierwsze zwycięstwo odniósł w wieku 11 lat, ale dziś zdobył triumf, który utkwi w jego głowie do końca życia.

“Postanowiłem pierwszy zaatakować z tej ucieczki, bo wiedziałem, że grupa z faworytami szybko się do nas zbliża. Liczyłem na niespodziankę, bo nie miałem nic do stracenia. To największy sukces w mojej dotychczasowej karierze i tak naprawdę, to jeszcze nie jestem w stanie w to uwierzyć”, powiedział szósty kolarz ubiegłorocznego Tour de Suisse i szesnasty Tour de Pologne 2014.

Włoscy dziennikarze, upatrują po dzisiejszym sukcesie młodego kolarza,  nagłego rozkwitu jego kariery. Formolo uspokajał.

“Klasyfikacja generalna? Nie wiem, raczej nie. Dla mnie to debiut w Giro d’Italia i nie wiem, jak będzie zachowywał się mój organizm po pierwszym tygodniu ścigania. Przyjechałem tu po naukę i nie mam wielkiego ciśnienia. Dziś pokazałem jednak, że mam dobrą formę. Będę próbował wykorzystać to na następnych etapach”.