Już za kilka dni wiele gwiazd światowego kolarstwa stanie na starcie Giro d’Italia. Wśród nich będzie także Alberto Contador, który wróci do ścigania po ponad miesięcznej przerwie.

Ostatnie tygodnie były dla zwycięzcy Corsa Rosa z 2008 roku dość ciężkie. Najpierw kontuzja wykluczyła go ze startu m.in. w wyścigu dookoła Kraju Basków, a później stracony czas musiał on odrabiać na zgrupowaniu wysokogórskim. Mimo to, wydaje się, że jeden z najwybitniejszych kolarzy XXI wieku jest już w bardzo dobrej dyspozycji.

Jestem przygotowany fizycznie i psychicznie. Wiem, że od początku sezonu podejmuje ryzyko związane z chęcią wygrania dwóch wielkich tourów po sobie. Wiele osób powtarzało, że jest to nie możliwe, jednak takie słowa tylko mnie motywują. Udowodnię, że da się to zrobić. – powiedział lider zespołu Tinkoff – Saxo.

Hiszpan zwraca również uwagę na najgroźniejszych rywali. Według niego, najsilniejszy powinien być Richie Porte. Richie jest w doskonałej formie od Tour Down Under. Widać po nim, że jest niezmiernie zmotywowany i ma świadomość, że może powalczyć o zwycięstwo. Wszystko jednak zweryfikuje wyścig. – zakończył.

Pierwsza trzytygodniówka w sezonie rozpocznie się już w sobotę i potrwa do 31 maja. Na Włoskich szosach zobaczymy m.in. polski zespół CCC Sprandi Polkowice.

 

Dawid Gruntkowski

Foto: Vuelta a Andalucia Ruta Ciclista Del Sol