Michał Kwiatkowski (Etixx-Quick Step) po finiszu z dużej grupy, pierwszy etap Wyścigu dookoła Kraju Basków, zakończył na doskonałej drugiej pozycji. Oto co powiedział mistrz świata na mecie:

Jestem zadowolony z dzisiejszego etapu. To była ciężka końcówka z podjazdem 2 kategorii, gdzie osiągnęliśmy szczyt 13,5 km przed metą. Nie było łatwo kontrolować sytuację, ponieważ byli kolarze próbujący uciec na tym podjeździe, ale drużyna pojechała perfekcyjnie. Miałem Tony’ego, Carlosa Veronę i Petra Vakoca w głównej grupie. Miałem także innych kolegów z zespołu, którzy wyprowadzili mnie na świetną pozycję na tym podjeździe, w zasadzie był to sprint by dostać się do przodu. Było bardzo nerwowo aż do linii mety. Każdy chciał się pokazać jak to zazwyczaj robi się na pierwszym etapie w tego typu wyścigu.

Jestem bardzo szczęśliwy z drugiego miejsca w dniu takim jak dzisiejszy. Czekałem nieco zbyt długo zanim ruszyłem, ale sprint nie jest moją główną specjalnością, a Matthews jest mocny w finiszach z peletonu. On zasłużył na zwycięstwo. Miałem dobre nogi na dzisiejszym etapie i to jest najważniejszą rzeczą dla mnie, zwłaszcza wobec tego, iż chcę przygotować dobrą formę na Ardeńskie Klasyki. Co się tyczy następnych etapów, będziemy je brać z dnia na dzień.

Z kolei Rafał Majka (Tinkoff-Saxo) przyjechał w pierwszej grupie, na 26 pozycji, bez żadnych strat czasowych i tak na swoim profilu na Facebook’u podsumowuje poniedziałkowe ściganie:

Vuelta a Pais Vasco jadę po raz pierwsze, jest to dla mnie zupełnie nowe doświadczenie. Wszystko rozgrywa się tutaj dosyć nerwowo, na krótkich, pokonywanych siłowo podjazdach. Nie czułem się dzisiaj źle, ale jeszcze dużo brakuje. Po Volta a Catalunya w większości odpoczywałem, więc nie wiem do końca jak będzie wyglądać moja dyspozycja w kolejnych etapach. Nie mamy jednego lidera i każdy z nas w drużynie ma wolną rękę. A pogoda jest ładna, więc nie ma to dodatkowy argument, aby nie narzekać

Opracował Jacek Smyrak

Fot. Etixx-Quick Step / Tim de Waele