Belg Gianni Meersman wykończył doskonale pracę kolegów z Ettix – Quick Step i zwyciężył w klasyku Handzame Classic. Dobrze zaprezentowali się kolarze CCC Sprandi Polkowice, którzy wzięli na siebie ciężar pogoni za ucieczką.

Sezon północnych klasyków w pełni. W piątkowe popołudnie na trasie z Bredene do Handzame odbyła się piętnasta edycja Handzame Classic. Blisko 200km w typowej dla Belgii scenerii, a więc wąsko, kręto i wietrznie.

Na starcie stanęło 5 Polaków: Łukasz Wiśniowski w barwach Etixx – Quick Step, a w szeregach CCC znaleźli się: Mateusz Taciak, Grzegorz Stępniak, Jarosław Marycz i Adrian Honkisz. Skład “Pomarańczowych” uzupełnili Czesi Jan Hirt i Josef Cerny, Bułgar Nikola Mihaylov i Włoch Cristian Della Stelle, który zastąpił Sylwestra Szmyda w składzie na niedzielne Mediolan – San Remo.

Początek wyścigu był dość spokojny i przez pierwszą godzinę jazdy nie uformowała się żadna ucieczka. Kiedy kolarze minęli pięćdziesiąty kilometr na czele jednak już znajdowalo się kilku harcowników. W odjeździe znaleźli się Alex Kirsch (Cult Energy), Connor Dunne (An Post – Chain Reaction), Tom Wirtgen (Leopard) i Niels Goeree (Metec – TKH). Kiedy peleton dojeżdżał do połowy trasy ucieczka miała przewagę ponad sześciu minut. Wtedy za pogoń wzięła się drużyna CCC Sprandi Polkowice i stopniowo redukowali dystans dzielący ich od uciekinierów. 45km przed metą strata zmalała do 2 minut i 20 sekund, a na czele został tylko Dunne i Kirsch.

Po kolejnych dwudziestu kilometrach na których ogromną pracę wykonał Nikolay Mihaylov przewaga samotnie jadącego już Kirscha wynosiła tylko kilkadziesiąt sekund. Po wjeździe na ostatnią, szesnastokilometrową pętlę do zawodnika Cult Energy dołączył Vegard Breen z Lotto – Soudal. Dwójka zawodników utrzymywała niewielką przewagę przez krótki czas, ale siła peletonu napędzanego przez Etixx – Quick Step i Topsport była zbyt duża i można było przygotowywać się na sprint z dużej grupy.

Drużyna Łukasza Wiśniowskiego utworzyła “książkowy” pociąg, a pracę kolegów doskonale wykończył Gianni Meersman wyprzedzając Antoine’a Demoitie z Wallonie -Bruxelles i Tiesja Benoota z Lotto – Soudal. Dla Meersmana było to trzecie zwycięstwo w sezonie. Polacy poza pierwszą dziesiątką.

Kuba Szymański