fot. Giro d'Italia/ LaPresse

Jedną z większych zagadek przed 1. etapem tegorocznego Giro d’Italia jest to, w jakiej formie na włoską trzytygodniówkę przyjechał Kaden Groves. Specjalizujący się w wygrywaniu etapów wielkich tourów australijski sprinter ma za sobą przerwę spowodowaną kontuzją kolana, ale mimo to Alpecin-Premier Tech zdecydowało się postawić na 27-latka. Przyczyny takiej decyzji wytłumaczył dyrektor sportowy tej ekipy, 40-letni Gianni Meersman.

Choć być może dla wielu Kaden Groves nie jest zawodnikiem, o którym pomyśli się w kategorii „gwiazda sprintu”, to jednak gdy spojrzy się na dorobek Australijczyka z Alpecin-Premier Tech, to ten może naprawdę imponować. Spośród 21 zawodowych zwycięstw 27-latka, aż 10 stanowią bowiem etapy wielkich tourów, w tym w ciągu ostatnich 3 lat łupem Grovesa padały wyłącznie takie skalpy – ten od kwietnia 2023 roku wygrał 9 etapów trzytygodniówek i nie odniósł ani jednego innego zwycięstwa. To sprawia, że choć obecnie Australijczyk wraca po poważnej kontuzji kolana, to nadal nie można go zignorować w kontekście walki na sprinterskich etapach Giro d’Italia – a pierwszy z nich będzie miał miejsce już podczas piątkowej inauguracji 109. edycji tego wyścigu.

Musimy poczekać i zobaczyć, jak Kaden będzie się czuł po okresie bez wyścigów. Ten brak rytmu wyścigowego zawsze może mieć znaczenie, ale jednocześnie z doświadczenia wiemy, że nie musi to być poważny problem. Kaden to kolarz, który może być z dnia na dzień coraz lepszy w wielkim tourze i doskonalić formę w miarę postępów wyścigu. Przyjeżdżamy tutaj z jednym jasnym celem – chcemy walczyć o zwycięstwa etapowe i nie jest tajemnicą, że Kaden jest naszą najlepszą bronią w tym względzie. Wygrał już etapy we wszystkich trzech wielkich tourach i wnosi ze sobą duże doświadczenie. Jest zatem naszym najważniejszym atutem. Póki co skupiamy się na etapach, a kto wie, może z czasem pojawi się i perspektywa cyklamenu. Naszą siła bowiem jest nie tylko sprinter, ale i jego pociag. Edward Planckaert będzie ostatnim zawodnikiem rozprowadzającym Grovesa, a Jonas Geens i Jensen Plowright odegrają kluczową rolę w przygotowaniach do tego. Na ostatnich kilometrach przed sprintem kluczowi dla pozycji będą Johan Price-Pejtersen i Tobias Bayer. Jednocześnie nie stawiamy wszystkiego na jedną kartę. Mamy też naszych włoskich kolarzy Francesco Busatto i Lucę Vergallito, którzy będą skupieni na pagórkowatych etapach, szukając okazji do zwycięstwa etapowego w ucieczkach na początku wyścigu

— jasno deklarował Gianni Meersman, dyrektor sportowy Alpecin-Premier Tech na 109. edycję Giro d’Italia.

Pierwsza okazja do zobaczenia sprinterów w akcji powinna mieć miejsce już w Burgas, gdzie w piątek to właśnie najszybsi kolarze w stawce najprawdopodobniej stoczą między sobą pojedynek o wygraną etapową i różową koszulkę lidera klasyfikacji generalnej. Głównymi faworytami na finiszu będą Jonathan Milan (Lidl-Trek), Paul Magnier (Soudal Quick-Step), Ethan Vernon (NSN Cycling Team), Dylan Groenewegen (Unibet Rose Rockets), Tobias Lund Andresen (Decathlon CMA CGM Team) oraz Matteo Malucelli (XDS Astana Team). Gdzieś między nimi swojej szansy szukać będzie także opisywany tutaj Kaden Groves z Alpecin-Premier Tech.


Wszystko o 109. edycji Giro d’Italia:
Poprzedni artykułGiro d’Italia 2026: Trudna logistyka związana z bułgarską inauguracją
Następny artykułSprinterskie all inclusive – zapowiedź 1. etapu Giro d’Italia 2026
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
Piotr
Piotr

Grover