Tour Down Under / foto Graham Watson/BettiniPhoto©2015

Joost de Maesneer, główny lekarz kazachskiej drużyny na oficjalnej stronie teamu opowiada o metodach walki z dopingiem wewnątrz klubu.

“Jesteśmy członkami MPCC – stowarzyszenia na rzecz wiarygodności kolarstwa, które jest częścią francuskiego programu zwalczania dopingu. Kierujemy się polityką “bez igły”, nie używamy zabronionych suplementów, żadnych, nie współpracujemy z trenerami spoza drużyny. My dołączyliśmy do MPCC w 2013, w przeciwieństwie do niektórych zespołów World Tour, które do stowarzyszenia nie należą.”

Następnie doktor de Maesneer opowiada o ilości badań krwi jakie są przeprowadzone na czołowych zawodnikach i podaje przykład Vincenzo Nibalego, który był podczas Tour de France sprawdzany czterokrotnie w ciągu jednego dnia. “Używamy wewnętrznego programu do komunikacji pomiędzy lekarzami i wymiany danych takich jak dane pobytu z programu ADAMS czy waga i poziom tłuszczu.” Lekarz mówi też o współpracy z profesorem Paolo Borrione – byłym dyrektorem Włoskiej Komisji Antydopingowej i jest powszechnie szanowany na świecie za walkę z dopingiem.

Cała afera dopingowa wybuchła między innymi ze względu na wpadkę dopingową braci Iglińskich, których główny lekarz Astany nazywa “idiotami”, a sam fakt, że Ci zawodnicy zostali złapani uznaje za dowód, że system antydopingowy działa poprawnie. “Zespół ma wszystko dla zawodników, którzy chcą odnieść sukces bez niedozwolonych środków. W Astanie jest 30 kolarzy i 40 członków sztabu, którzy są najlepsi w tym sporcie i wszyscy pracujemy na rzecz walki z nielegalnymi metodami wspomagania zawodników.”

Widać, że Astana próbuję poprawiać swój wizerunek poprzez ujawnianie swoich własnych metod. Transparentność to na pewno niezła karta przetargowa na najbliższe 2 tygodnie, które mają zadecydować o losie licencji teamu.

Źródło: astanaproteam.kz

Kuba