Grupa CCC Sprandi Polkowice jechała w czołówce peletonu przez większość 1. etapu Dubai Tour, jednak pech przeszkodził w osiągnięciu dobrego wyniku. Defekt na końcowych kilometrach nie pozwolił Grzegorzowi Stępniakowi na walkę o czołową pozycję na mecie.
– Koledzy z ekipy wykonali dziś kawał solidnej roboty. Jechaliśmy w pierwszych rzędach w peletonie przez większość dnia, a w samej końcówce byliśmy jedną z drużyn, która prowadziła grupę. Niestety 6 kilometrów przed metą złapałem gumę i wyłączyło mnie to z walki o pierwszą „10”. Wszystko było ustawione pode mnie i nikt z pozostałych zawodników z naszego zespołu nie był już w stanie walczyć w sprincie. Wcześniej koledzy mocno się napracowali, by „dowieźć” mnie na dobrej pozycji. Mi pozostało tylko utrzymać się w grupie, by nie tracić sekund w klasyfikacji generalnej – mówił Grzegorz Stępniak.
Polski sprinter jest wielkim fanem piłki nożnej i podczas prezentacji ekip, która odbyła się dzień przed wyścigiem, miał okazję spotkać jednego z najlepszych piłkarzy w historii, Diego Maradonę, gościa honorowego wyścigu.
– Co prawda nie grał on w moim ulubionym Realu Madryt, a w Barcelonie, czy też Napoli, ale i tak to piłkarz legenda. Zdjęcie i spotkanie z nim to coś wyjątkowego – wyjaśnił.
Pierwszy etap rozegrany został w sposób tradycyjny, dla etapów sprinterskich. Na początku oderwała się piątka Enrico Battaglin (Bardiani – CSF Pro Team),Rafael Valls (Lampre – Merida), Vladimir Gusev (Skydive Dubai Pro Cycling Team), Nicolas Lefrancois (Team Novo Nordisk) i Alessandro Bazzana (UnitedHealthcare). Peleton nie pozwolił im jednak za wiele i przewaga nigdy nie przekroczyła 2 minut.
Ucieczka została skasowana ok. 20 kilometrów przed metą i wtedy rozpoczęła się rozgrywka ekip sprinterskich. Wzięła w niej udział grupa CCC Sprandi Polkowice, która ustawiła się na czele peletonu ochraniając Grzegorza Stępniaka i przygotowując go do finałowego sprintu. Ostatecznie po zwycięstwo sięgnął Mark Cavendish (Etixx-Quick Step), minimalnie pokonując Andrea Guardiniego (Astana) i Elia Vivianiego (Team Sky).
Źródło: CCC Sprandi Polkowice

![Tomasz Marczyński – 60 minut z Loco [wywiad]](https://naszosie.pl/wp-content/uploads/2021/03/Tomasz-Marczynski-218x150.jpg)
![Wydostać się z dołka – historia Jana Tratnika [wywiad]](https://naszosie.pl/wp-content/uploads/2020/12/Jan-Tratnik-218x150.jpg)







Grzesiu, ty to pechowy jesteś jak nie defekt to cie zamkną. Życzę ci abyś
się znalazł w top 10 na etapie w Dubaju.
Znajdzie się …. jak będą finiszować o dychę wolniej