nibali tirrenoTirreno-Adriatico co roku jest wielkim kolarskim spektaklem. Także na przyszłoroczny marzec, kiedy wyścig będzie obchodził pięćdziesięciolecie, organizatorzy przygotowali niezwykle ciekawą trasę, a udział zapowiedziały największe nazwiska.

Prezentacja odbyła się dziś rano w Camaiore, a gośćmi byli między innymi trener reprezentacji Włoch Davide Cassani, Francesco Moser i Diego Zandegù, który wygrał pierwszą edycję w 1966. Wyścig przejedzie przez Toskanię, Umbrię i Marche. Rozpocznie się jazdą drużynową na czas na dystansie 22.7 km w Camaiore, a skończy tradycyjnie dziesięciokilometrową indywidualną czasówką w San Benedetto del Tronto. Drugi i trzeci etap to okazja na finisz z peletonu. Najpierw w Cascinie, gdzie końcówka jest stosunkowo łatwa, a następnie na technicznych ostatnich kilometrach w Arezzo, gdzie Peter Sagan w tym roku pokonał Michała Kwiatkowskiego.

Najtrudniejsze etapy jak zwykle zaplanowano na weekend. Najpierw kolarze będą musieli przejechać 218 km z Indicatore do Castelraimondo, a po drodze czekają ich cztery podjazdy – Foce dello Scopetone, Poggio San Romualdo, Monte San Vicino i Crispero. Po tym ostatnim od mety będzie dzielił ich krótki zjazd. Królewski będzie jednak zdecydowanie etap piąty. Kolarze będą musieli pokonać Passo Sallegri, Le Arette i Forca di Arrone, a metę umieszczono na słynnym Monte Terminillo, na wysokości 1675 metrów.

Przedostatni dzień to natomiast kolejna szansa dla sprinterów – zwłaszcza dla tych, którzy będą szukali okazji, aby sprawdzić się przed wyścigiem Mediolan-San Remo.

Dyrektor wyścigu, Stefano Allocchio, zdradził, że swój udział zapowiedzieli m.in. Contador, Nibali, Froome, Valverde i Rodriguez. Jeśli to prawda, włoska etapówka zyskuje kolejny punkt w walce z wyścigiem Paryż-Nicea.

 

Fot.:bettiniphoto.net

Ania Gmaj