Paolo Bettini Fernando Alonso

Przeczytajcie, co na starcie “Wyścigu Spadających Liści” miał do powiedzenia prezydent UCI. 

Fernando Alonso to postać, która od wielu lat obecna jest na “obrzeżach” kolarstwa. Niejednokrotnie mogliśmy obserwować go trenującego z czołowymi hiszpańskimi zawodnikami, kilku z nich deklarowało nawet, że pozostają w bardzo przyjaznych stosunkach z kierowcą Formuły 1, a w konsekwencji byli łączeni jego tajemniczym projektem kolarskim, zapowiadanym od bardzo dawna. Z czasem plany Alonso nabrały rozpędu i nieco się skonkretyzowały. Na początku sezonu ogłoszono, że menedżerem zostanie Paolo Bettini, a po kilku miesiącach ciszy pojawiła się informacja, że w finansowanie ekipy włączy się marka Novo. Przy tym wszyscy mieli nadzieję, że nowy hiszpański zespół wskoczy od razu do WorldTouru. Jednak te hipotezy uciął Brian Cookson, który udzielił wywiadu na starcie Il Lombardii:

Nie otrzymaliśmy od Alonso żadnej informacji w kwestii WorldTouru. Wciąż czekamy na dalsze wiadomości, myślę, że to nadal możliwe, aby miał zespół ProContinental w przyszłym roku, ale my możemy tylko czekać. Dostarczyliśmy mu wszelkie dane, których mogliby potrzebować i nie możemy się doczekać, aby w zamian usłyszeć o jego planach, kiedy tylko będzie gotowy, aby powiedzieć nam nieco więcej. Wielokrotnie wspominał, że byłby usatysfakcjonowany, gdyby zaczął budowanie zespołu na poziomie ProContinental. To według nas bardzo rozsądna opcja. 

Cookson wypowiedział się także o sprawie braci Iglinskich. Zgodnie z zasadami MPCC, jeśli próbka B drugiego z nich również da wynik dodatni, Astana – jako zespół, w szeregach którego były dwie wpadki w ciągu sześciu miesięcy, powinna wycofać się z następnego wyścigu WorldTouru. To jednak kłóci się z regułami UCI. Za wycofanie się z rywalizacji mogą oni przyznać zespołowi karę, choć w przeszłości w analogicznej sytuacji zdecydowali się tego nie robić (miało to miejsce, kiedy w 2013 ekipa AG2R-La Mondiale zrezygnowała ze startu w Dauphine). Oto, co tym razem powiedział prezydent UCI:

To coś, o czym wciąż dyskutujemy. Zobaczymy, co się stanie. Reguły UCI to reguły, a także zobowiązania poszczególnych zespołów wobec nas. MPCC to organ pomocniczy, więc także oni muszą przedyskutować sprawę i ewentualne konsekwencje. Ale podkreślam, nasze reguły to reguły, są niepodważalne. 

Dwie wpadki dopingowe w ciągu roku to poważna sprawa i coś, co komisja przyznająca licencje z pewnością weźmie pod uwagę, zapowiedział Cookson.

Czy rzeczywiście – wbrew licznym wzmocnieniom, świetnemu sezonowi i jednemu z najmocniejszych składów  – Astana zostanie ukarana za “wyczyny” braci Iglinskich?

 

Fot.: bettiniphoto.net

Ania Gmaj