Domenico PozzovivoDomenico Pozzovivo przez kraksę spowodowaną kolizją z kotem, zakończył swoje przygotowania do wyścigu Vuelta a Espana. Włocha na kolarskich trasach, nie zobaczymy już do końca roku.

Kolarz Ag2r La Mondiale trenował w ostatnich dniach we włoskich Alpach i przygotowywał się do startu w wyścigu Dookoła Hiszpanii. Niestety podczas zjazdu z Passo dello Stelvio, filigranowy Włoch upadł i złamał kość strzałkową.  “Zjeżdżałem w kierunku Malles. Na prostym odcinku przy prędkości 70 km/h, zobaczyłem kota po lewej stronie drogi. Właśnie wychodził z trawy na asfalt. Powiedzmy, że patrzyliśmy sobie w oczy. Próbowałem go ominąć, ale najechałem na niego przednim kołem”.

Rower wyleciał w powietrze, a ja przekoziołkowałem po asfalcie dwadzieścia metrów. Zdarłem sobie praktycznie cały, lewy bok i zatrzymałem się na barierce. Uderzyłem w nią prawą nogą, tuż pod kolanem”, dodał.

Badanie promieniami rentgenowskimi wykazało, że specjalista od jazdy w górach złamał kość strzałkową i piszczelową. Na szczęście kontuzja nie wymaga operacji, ale piąty kolarz Giro d`Italia, nie pojawi się już w tym roku w peletonie.

Foto: bettiniphoto.net

Andrzej Gucwa