Alejandro ValverdeAlejandro Valverde na półmetku rywalizacji w Tour de France zajmuje miejsce na podium. Zadaniem Hiszpana na drugą część wyścigu, będzie obrona swojej pozycji i próba zaatakowania koszulki lidera.

Jest jeszcze sporo miejsca na ściganie. Przed nami Alpy, a potem Pireneje. Czekają nas wielkie góry. Na każdym etapie trzeba być z przodu, by zyskać nad rywalami, a nie stracić”, mówi hiszpański kapitan Movistaru.

Valverde obecnie zajmuje trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej, ze stratą 2 minut i 47 sekund do prowadzącego Vincenzo Nibaliego (Astana).  Jeden z najbardziej doświadczonych zawodników w peletonie szanuje rywala, ale głęboko wierzy w to, że uda mu się zmienić jeszcze losy klasyfikacji generalnej.

“Nibali? On nie jest nie do pobicia, ale oczywiście jest w tej chwili bardzo mocny. Dodatkowo pomagały mu warunki pogodowe. On jest zawodnikiem, który w deszczu cierpi najmniej. W takiej pogodzie ja nie czuje się najlepiej, ale na ostatnich etapach moje nogi kręciły się już naprawdę dobrze”, powiedział.

“Jeśli prognozy się sprawdzą, to pogoda powinna się poprawić. Teoretycznie powinienem być silniejszy w słońcu i wysokich temperaturach. Mamy przed sobą wiele bardzo trudnych dni. Moje samopoczucie jest coraz lepsze i miejmy nadzieję, że dzięki temu pojawią się zyski w klasyfikacji generalnej”, dodał na koniec 34-letni kolarz.

 

Foto: bettiniphoto.net

Andrzej Gucwa