Garmin-SharpNie dotrwaliśmy jeszcze do pierwszego dnia przerwy Wielkiej Pętli, a już z każdej strony dochodzą nas informacje o zmianach, jakie w przyszłym roku czekają zawodowy peleton. Szczególnie chętnie dyrektorzy sportowi dzielą się wiadomościami dotyczącymi możliwości pozyskania finansowania na kolejne sezony.

Nie inaczej było z Jonathanem Vaughtersem, menedżerem zespołu Garmin-Sharp, który został przepytany na mecie trzeciego etapu wyścigu.

Garmin ma kontrakt z zespołem na przyszły rok, ale nie jako sponsor tytularny. Nazwa ekipy ulegnie zmianie, mogę to potwierdzić, mówi Vaughters. Nie chce jednak ujawnić, czy swój wkład zwiększy Sharp, czy pojawi się nowy sponsor. Nie zamierzamy o tym rozmawiać dopóki nie skończy się Tour, dodaje.

Warto zaznaczyć, że od roku 2008 Garmin nieprzerwanie był sponsorem tytularnym ekipy, wspierając ją w osiąganiu najważniejszych sukcesów w zawodowym kolarstwie.

To jednak nie koniec niewiadomych związanych z drużyną Garmin-Sharp. Z końcem tego sezonu wygasa także kontrakt z Cervelo, nie jest więc jasne, na jakich rowerach zobaczymy zawodników Vaughtersa. Zdaje się, że jedna z możliwych opcji to marka Cannondale. W ostatnich miesiącach co jakiś czas pojawiały się plotki o połączeniu drużyny Petera Sagana z Tinkoff-Saxo. Jako że właściciel tej drugiej nie słynie z dyskrecji, postanowił je zdementować, tweetując do Vaughtersa, że gratuluje mu osiągnięcia porozumienia z Cannondale. Jednak wpis szybko zniknął z jego profilu, a menedżer Garmin-Sharp odmówił komentarza.

 

Foto: bettiniphoto.net

Anna Gmaj