Mateusz NowaczekMateusz Nowaczek (Sante-BSA) triumfował na mecie 5. etapu Bałtyk-Karkonosze Tour. Odcinek wokół Zbąszynka zakończył się finiszem z 9-osobowej grupy, a Nowaczek pokonał Niemca Christopera Hatza (MLP) i Kamila Zielińskiego (Mexller).

W czwartek zawodnicy pokonali 117 km. Pierwszą godzinę ścigania peleton przejechał razem. Dopiero wtedy na atak zdecydował się Mariusz Nawrocki (Weltour Guerciotti). Szybko zdobył przewagę przekraczającą 4 minuty.

W pościg ruszyła grupka 10 zawodników, w składzie której znaleźli się m.in. Kamil Zieliński, Jarek Rębiewski, Wojciech Halejak, Bartosz Pilis (wszyscy Mexller), Mateusz Nowaczek i Bartosz Szczepanowski (Experiment U-23). Spośród zawodników wysoko sklasyfikowanych w generalce był jeszcze Christoper Hatz.

Na około 60 km do mety Nawrocki dołączył do jadącej za nim grupy. Uciekinierzy rozgrywali między sobą kolejne premie lotne. Końcówkę stanowiło pięć rund, każda po 4,7 km. Bartosz Pilis i Mariusz Nawrocki odpadli z odjazdu i gdy wrócili do peletonu, harcownikom pozostało 50 sekund przewagi.

Do mety dojechała dziewiątka zawodników około 15 sekund przed resztą. Na finiszu najszybszy był Mateusz Nowaczek. Kamil Zieliński zdołał wywalczyć trzecie miejsce, mimo że na samej końcówce spadł mu łańcuch. Jadący w koszulce lidera Andrzej Bartkiewicz (Sante-BSA) dotarł na metę w peletonie i utrzymał prowadzenie w klasyfikacji generalnej. Mariusz Witecki (Mexller) pozostał najaktywniejszym zawodnikiem.

Kolejny, szósty etap to najdłuższy z odcinków przewidzianych w tej edycji wyścigu. Zawodnicy przejadą z Kożuchowa do Leśnej i pokonają prawie 228 km.

Informacja prasowa Mexller Team