Sylwester SzmydGiro del Trentino na pewno nie poszło tak jak sobie zakładałem przed startem. Ciężko mi złapać dobrą kondycję. Nie sprzyja temu również mała ilość wyścigów.

Zauważam, że z wiekiem potrzebuję więcej czasu i startów by dojść do wysokiej formy.  Odczucia nie były złe, poza ostatnim etapem gdzie kompletnie się „nie czułem”.

Od wtorku ścigam się na Romandi i wierze, że będzie już lepiej a po tym wyścigu powinienem kręcić już całkiem przyzwoicie w formie Giro… mając nadzieję, że na nie oczywiście pojadę.

foto: Artur Machnik

Źródło: www.sylwesterszmyd.pl

Poprzedni artykułMichał Gołaś ma kontuzję nadgarstka
Następny artykułWe Wrocławiu zaprezentowano Visegrád 4 Race – Grand Prix Polski Via Odra
Marek Bala
Pomysłodawca, założyciel i właściciel naszosie.pl. Z wykształcenia ekonomista, kilkanaście lat zarządzający oddziałami banków. Pracę w „korpo” zakończył w 2013 i wtedy to zdecydował poświęcić się tylko pasji. Na szosie jeździ amatorsko od ponad 20 lat. Mąż i ojciec dwóch synów.
guest
2 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Krystian Osicki
Krystian Osicki

Tak tak fajny gregario z ciebie był 10lat temu..
Szkoda, że nic nie ugrałeś nigdy dla siebie
Proponuje wrócić do Polski może coś jeszcze ugrasz u nas z „zawodowcami”
Dobrze, że mamy młodych rokujących Kwiatek, Majka… i nie będziemy musieli się już zachwycać jak to fajnie Pan pociągnął przed finałową rozgrywką dla jakiegoś tam Włocha
Może gdyby w Polsce byli nieco inni działacze a także trenerzy zwłaszcza w U-23 może jakoś by to wyglądało inaczej
Bo jak to jest ? Co roku w polskich grupach specjalnie dla orlików jest mnóstwo pierwszorocznych i zazwyczaj kończą
Czyżby nie potrafiono się zająć młodzieżowcami ? To po co te grupy ? Żeby w kieszonce pieniążki się zgadzały ?
Dlaczego co roku 8 letnia ciężka praca trenerów małych klubików jest marnowana ?

yorg
yorg

Do Krystian:to proste,brak systemu, noooo i kasy.