evansCadel Evans (BMC Racing) w pięknym stylu pokonał finałowy podjazd i wygrał trzeci etap Giro del Trentino. Oto co powiedział lider wyścigu na konferencji prasowej.

“Cieszę się z tego zwycięstwa, ale wyścig jeszcze jest otwarty. Finałowy etap będzie jeszcze cięższy i wszystko się może zdarzyć. Jednak moja forma przed Giro d’Italia daje powody do optymizmu. Znajduję motywację w tym, że ludzie zwracają uwagę na zegar biologiczny. Dla mnie wiek to tylko liczba. Moja miłość do sportu się nie zmieniła, a dodatkowo zebrałem już bardzo dużo doświadczenia. Tego, że jestem coraz starszy przecież nie zmienię.

Ciężko mi się było pogodzić z tym, że w tym roku opuszczę Tour de France. Tak postanowił zespół i ja muszę skupić się tym razem na Giro. Pewnie jak będę oglądał Wielką Pętlę w domu to będzie mi trochę przykro. Jednak należy pamiętać, że kolarstwo to sport zespołowy i muszę się tej decyzji podporządkować. Ostatnie dziesięć lat kręciło się wokół Tour de France, widocznie przyszedł czas na pewną zmianę. Mamy dobry zespół na Giro i powinno być dobrze.

Zdaję sobie sprawę, że nie zawsze jestem miły i uprzejmy dla ludzi, którzy są wokół mnie. Po prostu taki mam charakter, oddaje ludziom to co sami dają mnie. Jak każdy kolarz, nie lubię rozmawiać o dopingu. Jednak nasza postawa pokazuje, że ten problem jest marginalny. Musimy przestać patrzeć wstecz i zacząć myśleć o przyszłości. Wiele się zmieniło w tej materii i niektóre dyscypliny sportowe powinny brać od nas te wzorce. Wprowadzenie paszportu biologicznego wiele uprościło. Ważne, żebyśmy wyciągnęli dobre wnioski z przeszłości.” zakończył Australijczyk.

 

Z Roncone, Arek Waluga @ArekWaluga77

Foto:Artur Machnik