evansMłody Edoardo Zardini (Bardiani – CSF) wygrał swój pierwszy etap w profesjonalnej karierze, a Cadel Evans (BMC) zgarnął koszulkę lidera. Oto co obaj powiedzieli na konferencji prasowej.

Cadel Evans (BMC Racing): „Wczoraj Daniel Oss wygrał etap i koszulkę lidera, a dziś była moja kolej. Cieszę się, że koszulka została u nas. Tak naprawdę cały czas wyścig w Trentino jest dla mnie etapem przygotowań do Giro d’Italia. Dzisiaj po raz pierwszy sprawdziłem nogę z konkurentami, z którymi zmierzę się już w maju. Widać, że bardzo silna jest Astana. Trochę gorzej od Aru wyglądał dziś Scarponi, ale jest to raczej problem małej ilości dni wyścigowych.

Będę bardzo szczęśliwy, gdy w ramach przygotowań do Giro wygram tutaj w Trydencie. Bardzo lubię ten wyścig i będę walczył o zwycięstwo. Jednak jak zawsze w takich wypadkach, trzeba działać z dnia na dzień. Jestem liderem, ale przed nami dwa ciężkie etapy. Tak naprawdę nie wiadomo, co się jeszcze może wydarzyć.”

zardiniEdoardo Zardini (Bardiani – CSF): „Trudno uwierzyć w to co się dzisiaj wydarzyło. Jestem bardzo szczęśliwy z tego zwycięstwa. Zwłaszcza, że jestem z Peschiera del Garda, które leży w tym rejonie. Ciężko wygrać etap, nie będąc szybkim kolarzem. Dzisiaj kilka kilometrów przed metą postawiłem wszystko na jedną kartę i jestem w siódmym niebie. Zacząłem się ścigać w wieku 14 lat i cały czas robię to z wielką pasją. Jednak by wygrać, musiałem dać z siebie dzisiaj 110 %.

Sporo dobrych doświadczeń wziąłem z ubiegłorocznego Giro d’Italia. Myślę, że od tamtego wyścigu jestem lepszym kolarzem. Mimo przeciwności losu, ukończyłem Wielki Tour i sporo się nauczyłem. Trentino było celem dla mnie i cieszę się, że nie zawiodłem mojego rodzinnego fanklubu. Wiele w swojej karierze zawdzięczam Damiano Cunego. Na początku bardzo mi pomagał, był dla mnie swoistą inspiracją. Teraz zdarza nam się razem trenować i nasze relacje są wręcz wyśmienite.”

 

Z Brentonico, Arek Waluga @ArekWaluga77

Foto:Artur Machnik

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments