peter saganBardzo ciężki, piąty etap “Wyścigu Dwóch Mórz” przyniósł kolarzom, ich ekipom oraz kibicom wiele emocji. Oto kilka wypowiedzi, które odzwierciedlają atmosferę solidnego, marcowego ścigania po włoskich szosach.

Alberto Contador (Tinkoff-Saxo), lider klasyfikacji generalnej: Nie muszę chyba mówić jak bardzo jestem dziś szczęśliwy i zadowolony z mojego występu oraz mojej drużyny. Ale wyścig się jeszcze nie skończył, klasyfikacja generalna wciąż nie jest rozstrzygnięta. Teraz jednak cieszę się chwilą.

Philippe Mauduit (dyrektor sportowy Tinkoff-Saxo): Naszym głównym celem na dzisiejszy etap było to, aby zyskać czas nad Kwiatkowskim, przy czym nie mieliśmy z góry ustalonej taktyki- czekaliśmy na rozwój wydarzeń na trasie. Na szczęście Alberto wybrał odpowiedni moment do ataku i mimo że goniło go pięciu kolarzy, zdołał zyskiwać czas. Jednakże, wyścig się jeszcze nie skończył. Musimy zachować koncentrację.

Michał Kwiatkowski (Omega Pharma-Quick Step), 19. miejsce w klasyfikacji generalnej: Alberto i Nairo jechali dziś bardzo mocno. Byłem naprawdę zmotywowany, aby obronić koszulkę lidera, ale jazda przeciwko takim kolarzom nie jest łatwa. Co mogę powiedzieć? Zrobiłem, co mogłem. Każdego dnia zdobywam doświadczenie. To nie był mój najlepszy dzień, ale to nie jest ostatni wyścig w mojej karierze. Do końca Tirreno pozostały dwa etapy i będziemy się starali jeszcze powalczyć. Chciałbym podziękować moim kolegom za wsparcie, którym obdarzyli mnie w ciągu ostatnich dni. To dla mnie naprawdę dużo znaczy.

Bauke Mollema (Belkin), 21. miejsce w klasyfikacji generalnej: Cóż, po wczorajszym etapie moja dzisiejsza forma nie jest dla mnie zaskoczeniem. Oczywiście, jestem zawiedziony. To wszystko nie układa się tak, jakbym tego chciał, ale muszę to zaakceptować. Jestem pewien, że będę w stanie szybko poprawić moją kondycję. Ale chciałbym pochwalić moich kolegów, którzy przed decydującym podjazdem wyprowadzili mnie na bardzo dobrą pozycję. Niestety, kiedy ściganie zaczęło się na dobre, odpadłem.

Nairo Quintana (Movistar), wicelider klasyfikacji generalnej: Próbowałem dziś walczyć z Alberto Contadorem, ale on odpowiednio rozłożył siły na obu podjazdach i odniósł ładne zwycięstwo. To były dwa ciężkie dni. Patrząc na to, że wciąż jestem w okresie przygotowań do Giro, jestem naprawdę zadowolony. Zwłaszcza, że drużyna także radzi sobie bardzo dobrze. Musimy spróbować utrzymać miejsce na podium. Będzie to trudne z takimi rywalami w jeździe na czas, ale będziemy walczyć.

Julian Arredondo (Trek), 4. miejsce w klasyfikacji generalnej: Na początku dzisiejszego etapu nie czułem się najlepiej, ale miałem nadzieję, że sytuacja poprawi się wraz z upływającymi kilometrami. Po tych kłopotach byłem zmotywowany do walki. Po atakach Quintany i Contadora grupa się rozerwała, ale ja znalazłem inną dobrą grupę z Hornerem i Ulissi, z którą złapałem Quintanę przed największym nachyleniem. Na najbardziej stromych fragmentach czułem się dobrze, nie jechałem zygzakiem jak inni.

Dario Cioni, dyrektor sportowy Teamu Sky: Oczywiście, ta wiadomość nie była dla nas dobra [Cioni mówi o tym jak dowiedzieli się, że w nocy zachorował Richie Porte i został zmuszony do wycofania się z wyścigu- red.]. To dla drużyny trochę nieszczęśliwy tydzień. Richie wycofał się z wyścigu, Geraint Thomas miał kraksę w Paryż-Nicea i też musiał się wycofać, wcześniej kontuzja Froome`a. Jasną stroną tego wszystkiego jest to, że Mikel Nieve awansował dziś w klasyfikacji generalnej [ na szóste miejsce- red.]. Dalsze losy wyścigu mogłyby potoczyć się interesująco, gdybyśmy byli w pełnym składzie. Teraz, będziemy starali się utrzymać tę pozycję Mikela, a jeżeli będzie to możliwe, jeszcze awansować.

Foto: bettiniphoto.net

Marta Wiśniewska