zdenek stybarTrudno chyba znaleźć kogoś, kto nie był dziś zdziwiony, że 3. etap Eneco Tour padł łupem Zdenka Stybara (Omega Pharma-Quick Step). Dla Czecha było to pierwsze zwycięstwo od zeszłorocznej wygranej podczas wyścigu Tour de Pologne.

Jestem bardzo szczęśliwy, ponieważ jest to moja pierwsza wygrana od zeszłorocznego Tour de Pologne. Po operacji kolana nie mogłem normalnie trenować. Ten czas był przeze mnie znienawidzony, ale na szczęście ostatnio mogłem już normalnie przygotowywać się w Czechach do startów. Czuję, że moja forma się polepsza. Wiedziałem, że jestem dziś w dobrej dyspozycji, ale nigdy wcześniej nie rozgrywałem sprintu podczas wyścigu, a tylko na treningach. Sprinterskie finisze nie były dotąd moją mocną stroną, ale po dzisiejszym etapie będę chyba musiał zmienić zdanie, gdyż udało mi się wygrać. Może to dlatego, że mieszkam w pokoju razem z Petacchim. Może jego energia przeszła na mnie (śmiech) – opowiadał po zakończeniu etapu Stybar.

Następnie, czeski kolarz Omega Pharma ze szczegółami opisał swoją akcję.

Jeżeli chodzi o sam sprint, to wiedziałem, że będzie ciężko. Wiał silny wiatr. Ja postanowiłam czekać, czekać i jeszcze raz czekać na odpowiedni moment. Pozwoliłem wyprzedzić się kilku kolarzom i wtedy wskoczyłem na koło Richeze. Potem wyskoczyłem z jego koła w ostatnim możliwym momencie i dzięki temu zachowałem odpowiednią ilość sił. Jest naprawdę miło zwyciężyć w taki sposób. Jest to także sympatyczne z tego powodu, że jutro dojedziemy do Essen, miasta gdzie mieszkam z moją dziewczyną, gdy jestem w Belgii. Fajnie jest przywieźć tam wygraną. Zobaczymy co przyniosą kolejne dni. W weekend zacznie się walka o klasyfikację generalną, a moim celem jest dobre przejechanie najtrudniejszych etapów i dobry występ w jeździe na czas. Po Tour de Pologne wiem, że nieźle jeździ mi się po górach – zakończył Zdenek Stybar.

Foto: www.corvospro.com

Marta Wiśniewska

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments