fot. UCI Cyclocross / Sport Pic Agency

Podobnie jak w poprzedniej części, zajmiemy się tematyką przełajową. Jesteśmy już w nowym roku, ale to nie przeszkadza w tym, aby zapoznać się z historią jednego z wyścigów rozgrywanych pod koniec roku.

W latach 90., a dokładnie w 1992 roku w Belgii znaleziono ciekawy pomysł na wyścig. Kolarze kończyli rok w ściganiu na wyścigu przełajowym Sylvestercyclo-cross. Chociaż tylko niektóre edycje rozgrywane były 31 grudnia. Oczywiście, dotyczyło to tej pierwszej z 1992 roku, kiedy triumfował Danny De Bie – wujek Seana De Bie. Jeszcze rok później ścigano się 31 grudnia, a na dwie kolejne edycje zmieniono termin na 30 grudnia. Do sylwestrowego terminu powrócono w 1997 roku, kiedy najlepszy był Mario De Clercq.

Później data rozgrywania wyścigu była zmienna. Jednak pozostała to końcówka roku, od 27 do 30 grudnia. Nie było jednak 31 grudnia. Do całkowitej zmiany doszło w 2021 roku, kiedy zawody odbyły się 25 września. Wygrali je Eli Iserbyt i Denise Betsema. Warto dodać, że kilkukrotnie rywalizowały także kobiety – w 2007, 2008 roku oraz od 2015 do 2021 roku, czyli zakończenia historii wyścigu. Na liście triumfatorek są m.in. Thalita de Jong, Lucinda Brand i Blanka Vas.

W blisko 20-letniej historii zmieniało się miejsce rozgrywania wyścigu. Na początku było to Veldegem, od 2005 roku – Torhout, a od 2009 roku – Bredene. Jak już definitywnie zrezygnowano z terminu sylwestrowego, to pasowało zmienić nazwę. Sylvestercyclo-cross było mylącym nazewnictwem w przypadku innej daty. Pierwotna nazwa pozostała jeszcze w 2010 roku, ale jako łamana z Versluys Cyclo-cross. Rok później pozostała tylko druga część nazwy. Zaś w 2017 znalazła się w niej miejscowość rozgrywania wyścigu – Cyclocross Bredene.

W początkowej historii wyścigu dominowali Belgowie. Zwyciężali od 1992 do 2004 roku. I tylko dwóch kolarzy z innych państw zdołało wtedy znaleźć się na podium. Jednym z nich był Dariusz Gil. W 2002 roku polski kolarz zajął 3. miejsce, przegrywając tylko z dwoma znakomitymi belgijskimi specjalistami od cyclocrossu – Mario de Clercqiem i Svenem Vanthourenhoutem. W tym samym wyścigu Radosław Czapla był ósmy. Niestety, po tylu latach zapytany przez nas Dariusz Gil nie może sobie przypomnieć szczegółów przebiegu rywalizacji.

Obydwaj wymienieni wyżej Belgowie, czyli de Clercq i Vanthourenhout triumfowali trzykrotnie. W 2005 roku najlepszy okazał się Holender Gerben de Knegt. Po kilku kolejnych zwycięstwach Belgów w 2010 roku, jak już wspominaliśmy po zmienionej nazwie, pierwszą z dwóch wygranych odniósł Zdenek Stybar.

Na liście triumfatorów znajdują się także nazwiska dwóch obecnie najwybitniejszych kolarzy łączących kolarstwo szosowe i przełajowe. Wout van Aert sięgnął aż po cztery zwycięstwa w Cyclocross Bredene – w 2014, 2016, 2017 i 2018 roku. W dwóch kolejnych edycjach najlepszy był Mathieu van der Poel. Pojedynek o zwycięstwo, ale dość jednostronny, stoczyli w 2017 roku. Van Aert wygrał z przewagą minuty i 27 sekund nad Holendrem.

Wout van Aert jest najbardziej utytułowanym kolarzem w historii wyścigu, wygrywając go czterokrotnie. Sven Nys także znajduje się na liście zwycięzców, dzięki triumfowi w 2012 roku. Ostatnia edycja z 2021 roku padła łupem Eliego Iserbyta.

źródło: ProCyclingStats, Wikipedia

Poprzedni artykułBen Hermans zrezygnował z poszukiwania ekipy i zakończył karierę
Następny artykułTadej Pogačar zostanie sponsorem drużyny kontynentalnej
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze