Michał KwiatkowskiDla znakomicie spisującego się w setnej edycji TdF Michała Kwiatkowskiego, był to pierwszy w karierze podjazd pod słynne Mont Ventoux. Polski kolarz Omega Pharma-Quick Step poradził sobie znakomicie, tracąc mniej m.in. od byłego zwycięzcy Wielkiej Pętli – Cadela Evansa.

– Czekałem na ten etap. To niewiarygodne – opowiada Michał. – Publiczność na trasie podjazdu pod Mont Ventoux była niesamowita. Przez długi czas tego nie zapomnę, ponieważ to było coś naprawdę epickiego.

“Kwiatek” opowiedział też o swoim występie. – Próbowałem jak zwykle utrzymać się z peletonem. Na początku było OK, ale kiedy nastąpiło przyspieszenie nie byłem się w stanie utrzymać z najlepszymi. Istotne jest dla mnie to, aby poprawić moją jazdę w górach. Wykonując takie podjazdy dowiadujesz się, co musisz poprawić. Teraz jestem dziesiąty w klasyfikacji generalnej. Prawdopodobnie będzie trudno utrzymać tę lokatę w następnym tygodniu, ale jak mawiamy w drużynie: nigdy nie odpuszczaj! Będę robił, co w mojej mocy i chcę ukończyć Tour zdobywając doświadczenie i mając poczucie, że niczego nie żałuję – zakończył Kwiatkowski.

Marta Wiśniewska