froome i contadorDwaj najwięksi rywale na tegorocznym Tour de France – Chris Froome i Alberto Contador po wspinaczce na Mont Ventoux wiedzą już o sobie więcej. Częścią tej wiedzy podzielili się po zakończeniu etapu.

Chris Froome (Team Sky): Myślę, że dziś odniosłem jak dotąd największą i najważniejszą wygraną w mojej karierze. Zwycięstwo takie, jak dziś po 242 przejechanych kilometrach i przy takich tłumach kibiców przy trasie jest naprawdę niesamowite.

Drużyna wykonała ogromną pracę, abym zaczął ten podjazd na dobrej pozycji. Kiedy jechałem sam z Quintaną moim głównym celem było wyrobić jak największą przewagę nad rywalami, ale on nie za bardzo chciał wychodzić z mojego koła. I mówiąc szczerze, na ostatnich dwóch kilometrach nie miał wystarczająco dużo sił, więc ja nacisnąłem na pedały, by powiększyć przewagę. To, że jednocześnie wygrałem etap i zyskałem cenny czas jest niesamowitym bonusem.

Po tak dużym wysiłku z przyjemnością skorzystam z jutrzejszego dnia odpoczynku. Widząc, jak moja drużyna dawała z siebie sto dziesięć procent, abym utrzymał żółtą koszulkę, ja będę się starał robić dokładnie to samo, aby utrzymać prowadzenie w wyścigu do samego końca.

Alberto Contador (Saxo-Tinkoff): Tempo dzisiejszego etapu i samego podjazdu było bardzo szybkie, więc tym bardziej czapki z głów przed Froomem. Nic więcej nie mogę powiedzieć. Froome jest bardzo mocny. Ja zawszę myślę o wygrywaniu, ale teraz widać, że Froome się oddala. Ale zobaczymy jak wyścig potoczy się dalej. Tour nie będzie roztrzygnięty do samego Paryża. Nie wiem czy ktoś może pokonać Froome`a, ale w Alpach, gdzie czeka nas dużo podjazdów okaże się, jak wytrzyma to jego drużyna. Teraz, skoncentruję się na odpoczynku.

Foto: www.corvospro.com

Marta Wiśniewska