Alberto ContadorAlberto Contador (Team Saxo-Tinkoff) nie ukrywa, że pierwszy górski etap w Pirenejach miał wyglądać zupełnie inaczej. Hiszpan ma nadzieję, że był to jego pierwszy i ostatni, słabszy dzień w Wielkiej Pętli.

Contador podobnie  jak reszta faworytów do końcowego triumfu w setnej odsłonie Grand Boucle, nie wytrzymał tempa Chrisa Froome’a (Sky Team) na ostatnim podjeździe sobotniego etapu do Ax 3 Domaines. W związku z tym, “El-Pistolero” jest w klasyfikacji generalnej na siódmym miejscu, ze stratą 1 minuty i 51 sekund do Brytyjczyka.

“Nie czułem się dobrze na całym odcinku. Mam nadzieję, że to był tylko jeden słabszy dzień”, powiedział lider Team Saxo-Tinkoff. “Muszę także podziękować Kreuzigerowi, który był cały czas ze mną na ostatnich kilometrach. Teraz muszę dobrze zjeść i zregenerować się na jutro”, dodał Hiszpan.

Z kolei szef duńskiej drużyny Bjarne Riis, tak skomentował występ swojego zawodnika. “Nie spodziewaliśmy się, że tak się to potoczy. To prawdziwa niespodzianka. Być może Alberto miał problemy z oddychaniem, ale nie jestem pewien. To jeszcze nie koniec wyścigu i najtrudniejsze etapy wciąż są przed nami“, zakończył.

 

Foto: bettiniphoto.net

Andrzej